powrócą młode lata
z którymi ty młoda i uśmiechnięta
wstydziłem się wtenczas
zaczepić cię
żebyśmy my z sobą chodzili
a teraz chce lustro pęknąć
i cholera mnie bierze
jestem zły sam na siebie
nic dwa razy się nie powtarza jest oczywiste
widziałem świnie w nie chlewie i czarną wronę na drzewie świnia głośno kwiczała zaś glapa na wierchu kra kała w ubój przeto nie szła ze...