czwartek, 29 czerwca 2023

Florą żeś w sercu na zawsze które kwiatami udekorowałapiękne bukiety uczuć śle teraz dla ciebie Jakie tylko kwiatya i rusałki barwne motyle piękne niech ujrzą twoje oczy to ci jestem dla cie oby mężczyzną z twoich marzeń trwając w przekonaniu że jak dziś tak pięknie wciąż będzie

dotąd życie jeden bajzel muszę zmienić to wódę dawno od trąciłem lepsze życie zacząć czas żyj na luzie tamto byłopodpowiada głos serce w tę rozum we w te jak pogodzić los już się zbieram spod dywanu co było zamiecione to wymiotne oczywiście tak postanowione zawsze zdążysz nie za późno cenna to uwagachoćbyś pół wieku przeżył postąpić tak wypada

cztery konie rydwan złoty Helios po widnokręgu gdzie nie sięgną moje oczy tam nie mam zasięgu wzrok sokoli skąd mi wziąćoraz lot albatrosa by pofrunąć w siną dal za mego żywota frunie ptak a ja idę wznieść się nie potrafię za to w serce wezmę mapępoznam geografię świat jest wielki nie o krążę marszem w jedną stronę w zaprzęg chwytne biały obłok nie będzie stracone

po przez sansare porzucę ciało niczym zużytą odzież i powędruje gdzie oczy poniosą w ciała nieznane może kwiatem lub gołębiem będąc kimkolwiek żyć nadal będę wyrzekając się anatman dobrą karmę wezmę z sobą również uczynki miłość rozum prozę życia we wcielenie nowe

lecie ach lecie tułacz po świecie z nieba słońca żar na plażach plusk i gwar a u mnie jak zwykle nic ciekawego ta sama monotonia itd koty mrucząwrony kraczą a sąsiedzi krzywo patrzą daremne żale rzec by się chciało czarna postać to ja ni krzywdy żadnej z garnka komuś nie wy jadłem a jednak tak to się maoj ludzie ludzie przez was chociaż od was pomimo tego wciąż jestem ja

stany różne w naszym egozatem przy hamuj kolego trendy nie trendy nie do jednego wora nim uczynisz z kogoś potwora patrzaj w siebie w swoje serducho jak chcesz powiedz na uchokrzykiem świata nie zrażaj i dwa razy się nie powtarzaj dons nie dons a komu on zostaw w spokoju czyjś dom a karma nie wróci wtedy w stronę twą

chociaż nie masz dla kogo serce podpowiea jak to dla tego obok toteż będzie ci kiedyś w na wiązce oddane aż mile cię zaskoczy takowe wydarzanie jesteś tym kim jest sądy poglądy widzą i ocenią z tysiąca choćby jeden dziesięciu takich dziesięć serc nie przeciw

co by szli strzelali gęgali przeciw takim człek siły wzmoże którzy na kraj napadali teraz w zamiarze ich potomkowie dziwne czasy choć nie Sienkiewiczowskiejednak oczy miejmy otwarte i staniemy na swoich granicach i staniemy w za parte a kto ucieknie ten zdrajca i ziemia ciężko przyjmie a kto zdradzi tego na szafot za naszą ojczyznę

Tęsknoty ach tęsknoty przez które serduszko nie spokojne czasem targają tak jak wiatry kwitnący sad przeleciały pszczoły kwiecia nie zobaczyły do barci nie poniosły kwiatów nie zapaliływ potarganych sądach stoją rzędy drzewptaki gdzieś daleko w sercu w duszy gniew czemuż tak targają serducho kołaczea to temu mili tamtego nie zobaczęw sądzie przecież byłem śni mi się po nocy który pięknie kwitną w okazałej mocy zdrowie siły miłość wszystko to było potargały wiatry i lat tych przybyło nie śpiewam nie tańczę gwóźdź do trumny również chcę pociągnąć jeszcze nie daj Boże dziś umrzeć

Tęsknoty ach tęsknoty przez które serduszko nie spokojne czasem targają tak jak wiatry kwitnący sad przeleciały pszczoły kwiecia nie zobaczyły do barci nie poniosły kwiatów nie zapaliływ potarganych sądach stoją rzędy drzewptaki gdzieś daleko w sercu w duszy gniew czemuż tak targają serducho kołaczea to temu mili tamtego nie zobaczę

między Niemcami a Rosją to ci numer dopiero wzmagania przez setki lat jadaczki wciąż te same po prawej gęś po lewej gęś a nasza trawa zielona chętka na nią jak zawsze wielka a na orle nadal korona gdzieś tam światło chcą zgasić nam kopalnia Turów im wadzi a z Rosji zaś przybyli Wagneruszczelnić granicę Polak poradzi bo orzeł nasz orzeł kochany on gotów otworzyć szpony za ten numer co Bóg wymyślił między niedźwiedź a i wrony