czwartek, 19 marca 2026

pod sufitem

cóż to tak buszuje 

a no mysz moja miła 

co zboże śrutuje 

czy .mam zrywać 

z tych stolarzy 

robić se bałagan 

trutki raczej nie rzucę 

łapki ponastawiam 

w każdy kącik 

tejże myszy 

może z góry zejdzie 

w kasetonie dziurkę widzę 

i jej kres nadejdzie 

bez trucizny  kota trzymam 

toć zwierzak szkoda 

jak że te dudnie znieść

na miłość pana Boga 

jedną noc bym wytrzymał 

ale nie aż tyle 

regips leci kupę śmieci 

a ma gęba w pyle 
mówią mi wierszoman
piszę trzy po trzy 

pewno i język kalecze 

a i ortografia ciężko przychodzi 

co z duszy to z duszy 

a że jest prosta taki już jestem 

po prawdzie mówiąc 

jaką by łatkę przylepić 

jak krowie na skórę 

krasulę a no goniło się i palawało 

żeby to nie biegać niczym ksiądz w powieści Reymonta 

przodem idź zawsze przodem 

kiedy krowę prowadzisz w pole 

takowy i ja idę ze swoim wierszowaniem 



mówią mi wierszoman
piszę trzy po trzy 

pewno i język kalecze 

a i ortografia ciężko przychodzi 

co z duszy to z duszy 

a że jest prosta taki już jestem 

po prawdzie mówiąc 

jaką by łatkę przylepić 

jak krowie na skórę 

krasulę a no goniło się i palawało 

żeby to nie biegać niczym ksiądz w powieści Reymonta 

przodem idź zawsze przodem 

kiedy krowę prowadzisz w pole 

takowy i ja idę ze swoim wierszowaniem 

i gadajta co chceta

#FeaturedPost1 h3 a:hover {color:#000!important;border-color:#000;} #FeaturedPost1 h3 {important;bor

żeby stać się normalnym trzeba lawirować obijając jedno od drugiego  słuchasz więc jesteś  ust złotych mieć nie trzeba  czyny obrócić w proc...