sobota, 24 czerwca 2023

piękne dni pewno już były mogą być jeszcze piękniejsze rozjaśni swój dzień znajdując kogoś na stałe zapomnij o zawodach miłosnych również o sąsiedzkich kaprysach że świnie podłożą czasem zdarza się to każdemu należy być zawsze sobą przede wszystkim tak trzymać piekło i niebo to metafora tylko jak żyć bez wiary dlatego słońca które zaświeci także pojutrze oraz dni kolejnych z metaforą i z wiarą

otworzyć się na swoje piękno tylko kto to zobaczy głupiec czy idiota lub fascynat jakiś bądź piękną dla kogoś tylko na jak długo gdyż łatwo można przetrawićby potem a idź czarownicoa któż piękno zobaczy które w sercu otworzyszzobaczą skorzystają i tyle dobrego będzie zatem się nie oszukujemy na te gdybanie a miłość to loteria w obecnych czasach

jeszcze się tyle wydarzy obym był świadkiem dobrego nieszczęścia chodzą po ludziach zabiły nie jednego .lustrzane odbicie zobaczyći w jego ramach zatrzymać wszelkie dobra świata na zawsze tak pozostawić a ja po tej stronie lustra co dnia bym się przyglądał wciąż nasycając oczy sercu dając szczęśliwość to się nie wydarzy tylko utrapienia same słoma siano siano słoma na przemian pomieszane

każdy dzień szczęśliwy jest kroplą w morzu tego które ma nastąpić chwytaj chwile gdyż one są wiatrem który wszędy jest rozdmuchanyponieważ ani stąd ani z owąd rozweselą posępnego człowieka gdyż wczoraj byłem o krok dziś dwa za jego przeciwieństwa

Tęsknietęsknota wielka w moim sercu w kolejną dekadę nadal żyję tobą dni powracają takie jak kiedyś i jesteś tutaj obecna życie przypaliło mnie ta raniąc na każdym kroku to nic mówię sobie mam swoje wspomnienia a w nich ciebie słońce jeszcze nie zgaśnie nie obawiam się tego gdyż jutro może być pięknie kiedy spotkamy się po tylu latach ponownie przyjdą szczęśliwe dni wbrew kartą wyrwanym z kalendarza wzbogaceni tym czym przyniósł nam los będziemy nieomylni

czy na wesoło życie brać a jakże wbrew wszystkiemu zrobić co należy po swojemu podróż w tę jedną stronę zawsze z uśmiechem na ustach złe aury na nic one pogody złe stany ducha wszystko przecież odstąpiw nowym niech nie po tarmosi podjęte twoje decyzje oby był zawsze słuszne tyle wycisz soku ile da się wycisnąć toteż zrób co należy żeby jakoś zabłysnąć

zawsze przymierze z Bogiem po najgwałtowniejsze burzy widzisz znak na niebie po której Irys biegnie otwieram swoje serce gdyż tylko tyle mam byście nie pomyśleli sobie że jakiś łotr ze mnie czy drańposkrom swój gniew bo ja już to dawno zrobiłem nie ma we mnie uraz i cały świat polubiłem czarne serca po próżni kiedy wszystkie otwarte wszczepiając miłość ulegną najbardziej uparte

zawsze żyjemy na krawędzi gdyż nie wiadomo jaki koniec dnia w sercu nie tylko śpiew łabędzi każdy z nas jeden ma lasy w trwaniu wieki trwają lecz i one umierają w naszym życiu pogody są różne i wiele nas wyróżnia od zwierząt jeśli odchodzisz nie zabieraj z sobą urazy pogódź jedno z drugim tylko tak pozostaniesz człowiekiem po właściwej stronie