środa, 28 stycznia 2026

Przytul
raz drugi 
kolejny 
nie bądź beznadziejny 
niech zacznie się to samo 

wróci 
mam nadzieję iż tak 
bo teraz ze mnie 
wrak 
a przytulanie w sobie ma 
gdyż dalej się da 

bo czymże sypialnia 
bez łóżka 
a kuchnia bez stołu 
czworokątem kwadratem 
a ja wariatem 
w podołu

już jestem wystrojona
bo może szarmancki pan 

zauważy mnie gdzie aż tylu 

złożone ręce ma 

przeto ich czyste dusze 

co piękne serce mają 

więc zatem tak sobie myślę 

iż jadem nie rzucają 

acz to miłe są pany 

co w garnitury wskoczyli 

mężulek jak znalazł mnie  

a i kochanek przemiły 

a co tam jakie drążenie  

iż przed ślubem nie można 

przecież da ksiądz rozgrzeszenie 

kiedy myśl bezbożna

kochaj
kiedy pozwalam 

i ciałem się zadowalaj

niech chemia we dwie strony   

i nigdy opuszczony 

lecz idzie nowy świt 

za oknem zbudzony ptak 

a nam wygramolić się 

czy wolno a jak to tak 

przez jedno dobę 

lub dwie 

a czemuż by nie 

w kochaniu 

kiedy pozwalam 

w te chwile rozkoszne 

w zmysł ciała

#FeaturedPost1 h3 a:hover {color:#000!important;border-color:#000;} #FeaturedPost1 h3 {important;bor

Jaka zima była taka od morza i gór  a na morzu lód  przez który szlak Szweda wiódł a że popruszyło  i jest koło trzydziestu  raca rozgrzeje...