czwartek, 2 kwietnia 2026

co my się nagadali
to nagadali 

no i tak się zagadał 

że aż się spóźnił 

fajnie to było gadać 

o wszystkim i o niczym 

jak to się spotkają gdzieś przy dworcu 

a do dworca rzut kamieniem 

ja to abstynent

więcej nie co mniej gwarą 

zaś on po tej małpce 

jak katarynka 

katarynił i katarynił 

jakby go korbką nakręcił 

a żabka była blisko 

więc myk po następną do żabki

wpadł mi trzmiel do pokoju
czemu brzęczy trzmiel

a no temu w brzęczenie 

gdyż ci pogodnie nie

.

tłucze w szybę sobie trzmielik 

której nie da rady 

złap i wypuści mnie kochany 

tam gdzie są owady 

więc żem chwycił we dwie ręce

trzmiela wypuściłem 

a i ja żem ruszył w drogę 

kluczyk przekręciłem

trzy wagony do Szczecina
gdzie tu zadem cupnąć 

na walizie człowiek siedzi 

a żeby to truchnąć 

toż w agonię może popasć 

serce wali młotem 

ano lecim nie gdzie Szczecin 

na Wawel ochotę 

gdzie ten Hans dawno przepadł 

może powieszono 

przeto ja nie historyk 

nigdy nie wiadomo 

w trzy godziny tyle miałem 

co się sześć zrobiło 

pierwsza klasa na walizce

no i tak to było 

Polska w ukos 

ależ wielka 

w poprzek nie co krótsza 

jedź koleją moja droga 

obyś co nie głupsza 

tak se myślę
iż ten świat spada na psy 

pęta się dziadostwo 

i rządzi tym krajem dziadostwo 

swoje wiem 

a to temu że dużo widziałem 

tak wiele iż można rzec 

wielkie że się nie chcę wyraźcić 

kiedyś to ludzie jakieś za radniejsi byli 

gdyż z niczego zawsze coś wyczarowali 

co teraz pchasz pod sam pysk 

a i tak w gębę nie wpycha

jakże a czemu to
słodko gorzko na przemian

a w ślepia pcha się że co 

iż tego jakbym nie miał 

co chwyci to chwyci 

czy moje 

już wpadam w paranoję   

i tak nagi odejdę 

jak z tego świata zejdę 

com żuk jaki 

co łajno pcha 

tocząc kulkę swą 

gdyż te łajno on wie 

że to jego dozgonny dom

Trzymałem kiedyś gołębie pocztowe
fajne ptaki że powiem 

łęb do góry wzniosłem

jak kółka robiły patrzyłem 

że aż nie raz kark zabolał

lepsze takie patrzenie 

za gówniarza

niżby w łobuzerię pójść 

i nawet dziewczyny nie były mi w głowie

no cóż rzecz by można 

iż wpadłem w gołębią fobię 

teraz jeno po tych latach 

straszy pusty gołębnik

a i zajeżeć nie mam jak 

gdyż to aż dziesięć szczebli 

a sprytu człowiek już nie ma

Żeby tak patrzeć w przód 
wtedy bym wszystko wiedział 

wówczas nie zraniło by mnie 

jak trza cicho se siedział 

powiedz mi po co te nagłe 

czyżby nie było zwolnienia 

a żeby tak przyhamować 

nie prosząc od nieba wybaczenia 

bo taki czyn w zapędzie 

i słowo w po twarzy rzucone 

w mig chwili tracisz zbyt sporo 

że nic pod twoją obronę

#FeaturedPost1 h3 a:hover {color:#000!important;border-color:#000;} #FeaturedPost1 h3 {important;bor

co my się nagadali to nagadali  no i tak się zagadał  że aż się spóźnił  fajnie to było gadać  o wszystkim i o niczym  jak to się spotkają g...