wtorek, 23 grudnia 2025

ciągnie babka
wnuki swoje 

na saneczka 

ich jest dwoje 

do kościółka 

dzieci wlecze 

co nie diabły 

one rzecze 

raz je w dzwony 

pogoniła 

nie wstąpiły 

czarta siła 

bo pyskują 

nie grzeczniutkie 

a jak dorosną 

pić będą wódkę 

ale mszalne 

pić ten będzie 

co na księdza 

i po kolędzie 

więc kopertę 

wnuk zobaczy 

i da babcia 

jak się patrzy 

zaś ten drugi 

na lekarza 

tak se wnuków wyobraża

w stronę naszą 

pan Bóczek nie sypnie kaszą 

syn bochenkiem nie podzieli 

kiedy byście zgłodniali

zły to czas 

ziemi naszej 

co srebrniki i Judasze 

rabin biskup 

i Chanuka 

puki puk puk 

kto to puka 

ano wierny 

w takim kraju 

co tych dwóch 

baju baju 

na tym krzyż 

a na tym kamień 

kiedy zejdzie 

jego znamię

#FeaturedPost1 h3 a:hover {color:#000!important;border-color:#000;} #FeaturedPost1 h3 {important;bor

Jaka zima była taka od morza i gór  a na morzu lód  przez który szlak Szweda wiódł a że popruszyło  i jest koło trzydziestu  raca rozgrzeje...