wnuki swoje
na saneczka
ich jest dwoje
do kościółka
dzieci wlecze
co nie diabły
one rzecze
raz je w dzwony
pogoniła
nie wstąpiły
czarta siła
bo pyskują
nie grzeczniutkie
a jak dorosną
pić będą wódkę
ale mszalne
pić ten będzie
co na księdza
i po kolędzie
więc kopertę
wnuk zobaczy
i da babcia
jak się patrzy
zaś ten drugi
na lekarza
tak se wnuków wyobraża