poniedziałek, 29 grudnia 2025

sprawiedliwość
nie w tym kraju 

wyśpiewane 

baju baju 

gwóźdź do trumny 

z grzechem za to 

ty oszuście żyj bogato 

po tym jak oszust 

spotkał głupca 

stąd religia i rozpusta 

a Temida 

cóż Temida 

że głupiemu 

będzie bida

pił żem ja com pił
z wiadra cynkowego 

a studnia na korbę 

u domu mojego 

dobra ci to była 

oj woda ze studni 

i do mycia również 

kiedy żeś my brudni 

upaćkane mordy 

to ci czorty małe 

ale tata nie bił 

gdyż były ukochane 

i cukierka przyniósł 

dropsa czy lizaka 

toż to dawne czasy 

jaki był ten tata

upasł się świnia
i kwicze 

knur ma statusy bycze 

i byczy się za nie swoje 

stąd brzuch jak dynia 

bo doję 

kozy barany owce 

osły węże 

a i owszem 

więc mamy Arkę Nego 

a i teczę do tego 

góra Ararat 

acz skała 

Osmania też ją miała 

Instanbuł 

czy też Watykan 

nie wnikam

zawsze światło
w dniu każdym 

jakiś byś nie był jesteś ważnym  

cząstką świata kosmosu 

i kowalem swojego losu  

młot kowadło 

nie obcą ręką a własną 

kuj żelazo puki gorące 

to twoje słońce 

to twoje słońce 

jesteś 

tym czym wykujesz 

kowadło młot 

bezużyteczny 

nie czyniąc z narzędzi żadnego użytku

demon rwący
chce więcej 

w różnych formach furii 

opanować jakże ciężko 

by nie doszło do dramaturgi 

demony z ciemnych dusz 

tam serce nie wglądnie żadne

daremne każde uczucie 

w takie przestrzeni 

przepadnie 

one pasą się tym 

i w słowie i w czynie rzucone 

i puchną 

i puchną w każdym 

ach wyjdź że mój demonie

kto kogo straszy
ten jest tym samym 

w swoim straszeniu 

zastraszać 

a czy on był tam 

a czy ona 

Herezja po czyjej stronie 

wtedy 

widzę dotykam kocham 

nie rzucajcie więc świętych sióstr 

i jakichkolwiek kultów w imię swojego

#FeaturedPost1 h3 a:hover {color:#000!important;border-color:#000;} #FeaturedPost1 h3 {important;bor

Jaka zima była taka od morza i gór  a na morzu lód  przez który szlak Szweda wiódł a że popruszyło  i jest koło trzydziestu  raca rozgrzeje...