środa, 10 sierpnia 2022

Nic dodać nic ująć

 

Nic dodać nic ująć

autor: Radzikowski
4.2/5 | 4


poranek
otworzyłem oczy
spojrzałem
w kalendarz
sierpień

jaskółki na drutach
młode ćwiczą loty

nie długo
drzewa kasztanowe
zrzucą kasztany
dęby żołędzie
dobrobyt
dla zwierząt

pogoń
pora goni porę
u mnie
nic w zanadrzu

ubyło
ręce trzęsące
zasłużyłem sobie
było dbać o zdrowie

podlotek
nie(myślał)
o tym
tylko
hulał
i hulał
wiem że
czara przelał się
teraz czekam
z wizytą
u lekarza

chciałbym
żeby było inaczej
w zmąconej wodzie
nie(zobaczę)
nic
a rzeki
kijem nie(zawrócę)
chmur
nie(rozpędzę)
nie(sielankowa)
pogoda

znurzony
zamykam oczy
Morfeusz
nie chce objąć
męczę się

noc
jak guma
przypomina skakankę
pogrywa ze mną
do świtu daleko

brzask
mgła
krople rosy
przytulone
do liści
już osiadła
gdyż słońce
wysoko

a mnie
gdzież rzuciło
tam gdzie
trzeba
nic dodać
nic ująć
dla kromki
chleba

Poczekaj

 

Poczekaj

autor: Radzikowski
0.0/5 | 0


tutaj
blisko
swoje
po pachy
urobione
z flanc
wyrosną
drzewa
przednio

posadzone

to nic
że coś
uciekło
bo tyle
do zrobienia
może długie
lata
kolejnym

nie(do zobaczenia)


otóż
zmartwiony
nie jestem
że los
paskudny
dziwny
coś uszło
bezszelestnie
a ja byłem

naiwnym

serce
nie(każdemu)
miłość
również nie ta
najlepiej
po swojemu
chociaż

dłoń i brzytwa

utonąć
czemuż sromotnie
podzielić los
z innymi
wejść w kanały
w szaba
patrzeć oczyma

wilczymi

przecież
szczurem nie jestem
ludzkie dłonie mam
choćbym miał góry przestawić

stanąć u czarta bram


to jednak
wytyczę drogę
nowa wytyczona
nie(patrzę)
w stare daty
błędna myśl
szalona

czysty umysł
w głowie
spać dobrze
od dziś
mnie
walkirio
nie(skonałem)
bo
trawię
śpię
żyje

poczekaj