niedziela, 7 stycznia 2024
Ile razy mnie się przeprawiać by jak należy było toż przede mną wiadukt rozbieranąpo którym wagony jechały z węglem toć powrotem radosnymw najciemniejszą noc powrócę w najpóżniejszą poręo jakiej nie wracałem przedtem będę wtedy skowronkiem radosnym acz jeszcze nie w tę chwilę gdyż teraz wiesz dokąd ja co serce a owszem w tęsknocie
Subskrybuj:
Posty (Atom)
#FeaturedPost1 h3 a:hover {color:#000!important;border-color:#000;} #FeaturedPost1 h3 {important;bor
żywy jestem więc prawdziwy nie omijaj wszak oczyma jakbym czymś ulotnym był parą z czaja i mnie ni ma dotknij zatem trąd nie jestem kij...
-
skrzydła obetnij bym nigdzie nie odleciał wolność bez ciebie toć żadna nie daj mi przepaść w krainie latania w podniebnym szlaku bez ko...
-
spaprają wszystko a wy strzelajcie z kapiszonów pod kościołami kiedyś były kiermasze z takowych by należało na korki na korki z pistoletó...
-
pajda chleba że śmietaną i z cukrem po prostu niebo w gębie co taki nieb było więcej bo cukierki kukułki toffi dropsy guma z komiksami ...