poniedziałek, 10 października 2022

TYLKO GONIĘ

 10 października 2022

TYLKO GONIĘ

pożądanie czym jest
szaleństwem duszy i umysłu
kto nie pożądał
ten nigdy nie kochał

dokąd prowadzą
szaleńcze zamiary
zguba lub nie
zapewno nic dobrego

kochałem
kochając nie byłem sobą
coś wiem o tym
będąc odtrącany

stajesz się niedoskonałością
dla osoby którą kochasz
i nic nie poradzisz
na to

przestać śnić
i marzyć
tylko jak


xxx

sześć dni
siódmy dla Boga
wtedy wzywasz
kiedy jesteś w potrzebie

wszyscy serca nosimy
przepełnione
wolą życia

ludzie zapominają
o niebie
ziemskie sprawy
są istotniejsze

nowoczesność
wiara słabnie
w świecie laptopów
i komputerów

wtyczka
odcięta od prądu
światło gaśnie
Boga nie ma
bluźnierstwo

dzieci
po dzieciach
w którymś pokoleniu
czego nie zobaczę
stwórca rozsierdzi się

gniew Boży nadejdzie
lub człowiek
grzybem
zniszczy samego siebie

xxx

gonię
za marzeniami
spełnione
miodem dla mnie

chociaż nie wiele
prawie dno widać
a jednak jestem zadowolony


często ma głowa w chmurach
w nich są moje marzenia
ni słońca
ani księżyca

zapodziały się
noce i dnie
muszę odszukać
wrócić na ziemię

odwyknąć
a chmury niech płyną sobie

DLATEGO

 

dlatego

autor: Radzikowski
5.0/5 | 5


dlaczego tak pokręcone
do przodu wszystko gna
nie ma czasu na miłość
żegnaj kochanko ma

żegnaj luby mój
w swoją stronę idź
płomienie wygasły już
a i zerwana nić

nie oglądam się za siebie
również czasu brak
było minęło nieważne
gdyż wszystko weźmie szlag

miłość
nie miłość
sam nie wiem
zgadywać nie zgadnąć mnie
może zauroczenie
dlatego pożegnam cię



RESZTA




o wczorajszym
zapomnij
po prostu
bądź sobą
walcz


świat patrzy
pożera
istotne
by jutro
nie resztki ciebie




wczorajszy dzień

umarł
nie rozpamiętuj że
wszystkie bukiety zwiędną
a i ten
ode mnie


ucieknąć
możesz uciekać
przeżyć tysiące jutr
nie ma miejsca
dla słabych
kiedy tak wszystko
w przód

łyżkami swoje brać
codzienność jest twoja
dziś
skromniutkie
darunki od Boga
zaś resztę
zębami
gryźć




PRAWDA O MNIE




dobra pogoda
lub zła
jest naszym życiem
jakże treściwym
również
zaskakującym


tysiące luster
w których
moje odbicia
co dzień
inne
czego nie zauważam


lat piętnaście
dawno minęły
hulanka swawola
a potem prawda
o mnie
kim stałem się




CO BĘDZIE



lucyfer był mądrym
i najpiękniejszym aniołem
w niebie
i to jego
właśnie zgubiło


czy mądrość
i piękno
pasuje do siebie
szukanie dziury
w całości


piękna żeś
dlatego żem nieufny
zostać rogaczem
raczej nie pasuje to
do mnie

przecież nie mam oczów
dookoła głowy
choćbym miał
słabo widzę

drzeć łachy z siebie
znaczy pożądać
dosłownie kochać
ale piękno ma zawsze
coś do ukrycia
jakiś brud pod paznokciami

toteż
kochać
czy też nie
urojenia mogą
zabić
co będzie
kiedy mając mnie
dosyć
odejdziesz

TWOIM ŚLADEM

 

Twoim śladem

autor: Radzikowski
5.0/5 | 5


jaskółki zabrały z sobą
lato
liście opadają
jesień
kochać
czy też nie

noce chłodne
ubogi strój porzucam
myślami wciąż jestem
do jakże soczystych dni

nie powrócą
również nie powróci
nasza młodość
z której jesteśmy
odzierani

młyn miele
troski nie troski
to nasza codzienność
jesteś
wciąż tą samą dziewczyną
z sprzed lat

pójdziesz moim śladem
tak mówiłaś mi
stało się inaczej
mnóstwo słów nie pamiętam
które szeptałaś mnie

ochoczo porwał wiatr
to nic
boś w mojej głowie
i żałuję
iż twoim śladem
nie poszedłem



ROZCZAROWANIE



przy moim ogrodzeniu
zakwitła róża
którą posadziłem
tamtej wiosny
teraz odwdzięcza się
jak każdy kwiat
który jest piękny

porównuję
boś piękniejsza
od każdego kwiecia
dla ciebie strącę słońce
by zapanowała noc
i nieskończoność
dla nas

ów ależ gorąco
pali mnie ogień
moje serce
jest tobą
które odkryłaś


jasność po co mnie ona
przecież zastąpił księżyc
myślałem iż na dłużej
toteż jestem rozczarowany
zobaczywszy słońce



NIE WYSTARCZY



serce nie jest rozdzierane
kiedy jesteś przy mnie
szepczesz słodkie słowa
które chcę usłyszeć


czy zawsze tak będzie
to już zależy od nas
domek z kart
to nasze życie

cztery pory roku
Vivaldi
to my
oby
wytrzymali siebie
i wstydem nie obrośli

rozpędzony sekundnik
nie stanie nigdy
Big bend
mierzy czas
co do sekundy


jesteś moim czasem
chwilą
istnieniem
rozterki nie dla mnie
nie zniósłbym


trwać jak najdłużej
choćby płynąć pod prąd
mówić kocham
nie wystarczy
by cieszyć się sobą





DOPÓKI JESTEM






przyjdzie taki dzień
daj Boże nastąpi
jedyny
który zmieni moje życie


spojrzę inaczej
mówiąc precz
stare mury gruzami
pozostaną fundamenty

nowy zbuduję
dla nas piękny
i ogród
w którym kolorowe
kwiaty

tak można żyć
nawet wieczność
więc
zatańcz ze mną
dopóki jestem






CZY WARTO



kiedyś zgaśniemy
w kolejce do Boga
niematerialne
rozliczy nasze dusze

oby Wergiliusz
nie poprowadził
pozostawiając
w którymś
z kręgów

póki widzę słońce
zaś nocą księżyc
wiem że żyję

sen nie długi
jedna trzecia przespana
bicie serca
miliony
które
w dzień dudni
nocą zwalnia

jakże inaczej
nie uciekniesz
od zgiełku
w mieście
betony
tylko wieś '
poratuje


piękne lasy
jesienią
grzyby
babie lato
które nie widzisz
czy warto
poświęcać się
nie mając czasu
na nic



SZUKAJĄC



dziwny jest ten świat
Niemen śpiewał tak
dziwne jest życie
gdyż nie wiadomo
co i jak

myśli przędą nicie
czyny zatrzymane
w pajęczej sieci
które kochane

człowieczy los
Anna pogrzebana
jedyny cel w nieznane
każdemu śmierć pisana


po co dlaczego
czym zaskoczy mnie
ów dziwny świat
odpowiedzi szukać
gdzie

KIOEDY NIE JESTEM

 

BĘDĄC Z TOBĄ

autor: Radzikowski
5.0/5 | 2


tej nocy uroczy księżyc
mógłbym zbierać szpilki
tak jasno świeci
zaglądając w okno

chociaż chłodno
więcej takich nocy
pierzyna mnie otuli
lub ty

samotność nie dobra
zgniła
niczym owoc
który spadł z jabłoni

jesteś ty
dziękuję
będąc przy mnie
nie zanudzę się
tobą


BEZ SCHODÓW


goniły mnie cienie
rozbity nie wiedziałem
co czynić
być silnym
znaczy zwyciężyć
ale skąd mocy


zgasło słońce
toteż dlaczego
noc całą dobą
czyżby dla mnie
światło zgasło
a jutro umrze
nadzieja


NIE
tak nie mogę myśleć
przecież sprzeczne
z moją naturą
zatem
ołowiany krok
postawię
i schodów już nie będzie


CO PODAJE TO BIERZ


śliczności
tyś
i wszystkie kwiaty świata
radują moją duszę


która ulotna
wiadomo iż kiedyś
zejdzie ze mnie
powietrze


ale póki co
gonię za marzeniami
bezczynność
znaczy nie istnieć

nie bać się
wszelakich przeciwności
z prądem
lub pod prąd
a i z tacy brać trzeba
kiedy podaje



WSŁUCHAJ SIĘ W SERCE



wsłuchaj się w serce
wtedy nie będzie obce
jedne drzwi
masz tylko
by kogoś wpuścić

chociaż mądrość
w głowie
nic po niej
wyciśnie soki
niczym z cytryny
gdyż ponad
nie jest


ale serce
zawsze wie
czego chce
chociaż czasem
odtrącane
a jednak


idź za jego głosem
idąc
nie zbłądzisz






DARMOCHY NIE MA


proste jakże koją
otwarta droga do serca
spójność
najważniejsza
zaś reszta
dodatki

wiedząc iż jesteście
miejski tłum nie zgubi
odnajdziecie
siebie


miłość
ach ta miłość
czasem długie czekanie
poświęcenie
tak to widzę
darmochy nie ma

BĘDĄC Z TOBĄ

 

BĘDĄC Z TOBĄ

autor: Radzikowski
5.0/5 | 2


tej nocy uroczy księżyc
mógłbym zbierać szpilki
tak jasno świeci
zaglądając w okno

chociaż chłodno
więcej takich nocy
pierzyna mnie otuli
lub ty

samotność nie dobra
zgniła
niczym owoc
który spadł z jabłoni

jesteś ty
dziękuję
będąc przy mnie
nie zanudzę się
tobą


BEZ SCHODÓW


goniły mnie cienie
rozbity nie wiedziałem
co czynić
być silnym
znaczy zwyciężyć
ale skąd mocy


zgasło słońce
toteż dlaczego
noc całą dobą
czyżby dla mnie
światło zgasło
a jutro umrze
nadzieja


NIE
tak nie mogę myśleć
przecież sprzeczne
z moją naturą
zatem
ołowiany krok
postawię
i schodów już nie będzie


CO PODAJE TO BIERZ


śliczności
tyś
i wszystkie kwiaty świata
radują moją duszę


która ulotna
wiadomo iż kiedyś
zejdzie ze mnie
powietrze


ale pUki co
gonię za marzeniami
bezczynność
znaczy nie istnieć

nie bać się
wszelakich przeciwności
z prądem
lub pod prąd
a i z tacy brać trzeba
kiedy podaje



WSŁUCHAJ SIĘ W SERCE



wsłuchaj się w serce
wtedy nie będzie obce
jedne drzwi
masz tylko
by kogoś wpuścić

chociaż mądrość
w głowie
nic po niej
wyciśnie soki
niczym z cytryny
gdyż ponad
nie jest


ale serce
zawsze wie
czego chce
chociaż czasem
odtrącane
a jednak


idź za jego głosem
idąc
nie zbłądzisz






DARMOCHY NIE MA


proste jakże koją
otwarta droga do serca
spójność
najważniejsza
zaś reszta
dodatki

wiedząc iż jesteście
miejski tłum nie zgubi
odnajdziecie
siebie


miłość
ach ta miłość
czasem długie czekanie
poświęcenie
tak to widzę
darmochy nie ma

DUCHY

 

Duchy

autor: Radzikowski
0.0/5 | 0


chwile warte zatrzymania
jakże inaczej
istotą wspomnień

ale niestety
są również przeciwne
które bolą
być może
dłużej pamiętamy

czy można wyrzucić
z głowy
kawał swojego życia
raczej nie


chciałbym zaszufladkować
pozamykać szuflady
niestety
choćby
wylezą z nich


mój umysł pożywką
z mojej strony
żadnej strategi
by walczyć

obarczam
gniewnym wzrokiem
patrzę
sercem odtrącam


duchy
odejdzie



SZUKAJĄC



szukając szczęścia
nie ogarniasz umysłem
iż obok ciebie

dali
nie uchwycisz
ponieważ niewidoczna

za którą
jest lub nie ma
traf losu


szczęście
jakże ważne
połączone z miłością
kryształem

nie szukaj
ona samo ciebie
znajdzie

tylko daj
szansę


PYTANIA


setki pytań
do Boga
który nie odpowiada


potrzebne
czy też nie
złożone ręce moje


kto kuje to żelazo
ja czy Bóg

prawda o mnie
w czynach
i w słowach

dobre sobie
iż jak widzą
tak piszą

niestety
powierzchownie


KOŃ TROJAŃSKI


koń trojański
wlazł na podwórze
z którego wyskoczyły
rycerzyki

waleczne
biją mnie po głowie
pytam
za co


myśli powracają
niepocieszające
za nieboskłonem
znikła moja miłość


była
lub nie
napawa
nie pewność
następne jutro
jeszcze bardziej oddali





ROK TRZECI




dziewczynka skakankę miała
przez którą skakała
zły pan
cukierkiem poczęstował
co dalej
domysły

ROK TRZECI


dziewczynkę po lesie szukali
plakat powiesili
przepadła jak kamień
więc pytam
kto pilnował


matko
ojcze
rodzice
w samopas
nie wypuszczać
swoich dzieci


może przykryta
liśćmi
gdyż minął
rok trzeci