niedziela, 20 sierpnia 2023

Przyjdzie do mnie proszęnie katorgi mnie światło daj mi sercu wprowadzając się nie chcę ze ścianami które zimne są przyprowadź siebie tutaj w nasz kochany dom silne to nam będzie i nie przepadamynie zaleją deszcze na stałe będzie .nam siwizny przecież dłonie pomarszczone że młodości przepadła pójdziemy w swoją stronę

Światło moje .w tę wędrówkę długą zabiorę się z tobą .w pewnedla głupców co chwieje dla takich jak my wciąż stałe zabierze się z sobą a wczorajsze przepadnąZatarte będą wszystkie obrazy na których twarze co nam łzy dawały i stanę się silny dla ciebieoraz twoim bezpieczeństwemgdyż głupcem byłbym gdybym tego nie zrobił

Ty już żniw jeszco nie co pucujesz acz do poprawki klocki zabawki i ściany gadają co gadać nie chciały ślosko w tarnowych baby gadały a jakże tak można gdzieś w świat gonić a wzięła pognała co w dom wparwała w nasz dom co godam miłości brakuje ciulikiem z nim i dobrze poczuje

kto bije kobietę ten źle czyni a dla mnie łajdakiemi kawał świni niech łapy uschną kruki w kolą tylko iż niebo na to pozwolą czemu to ciche kiedy płacz kobiecy i cierpi serce nikt krzywdy nie widzi na cóż modły że cię Błogosławiejak będąc człowiekiem zwierzęciem prawie gdyż niebo przeto ma to w naturze więc spalcie Sodomę Gomorę wszyscy na górze

Niem narcyz co niechciał Echo co nimfy w nim się kochały żadnej nie kochał on wolał polowania przez co z grobu jego wyrósł kwiat biały jam ci nie będę narcyzowymniej blizny wszystkie twoje pokocham które ci życie uczyniło wszak nie z naszej winy co widzisz poprane my spaprać siebie nie damy co również obiecane

mnie tylko miłość i facet bez gaci w głowie więc wara od mojego faceta a tyś co za jedna iż ze mną konkurujeco z ciebie za kobieta To ci on mój jest Danusia krzyczała zakryła głowę białą chustą no i nie oddała Co żem wywalczyłatego bez gaci sprawdzę jaki kogucik żwawy w nie papieskie konklawy niech jeno nie zapieje to jemu to od ciosem psu na zjedzenie dam eunuch zostanie sam

a gdzież😭jesteś gdyż puste sceny o sercu wtedy śpiewałaś iż najpiękniejsze jest ono tam nie posłucham gdzie jesteś bo jesteś ty a jakże a ja nie dla ciebie przeto dla niej jestem a ty bądź sobie w niebie .mój miły przyjacielu co przyjacielem nie byłem żony którą miałeś również nie odbiłem a po co mi serce czyje samochodu nie dałeś więc nie wy pokominaj mi tego które miałaś .mnie co inne w głowie i pędzi ona do mniew kawalera ręce mężczyznę wygłodzonego co pościł i pościł lata długiez pod rynnyw ramiona słońca😀słońca twoje ajakże

wszędzie jesteś widzę cię moim oczom skał lodowych cielenie które wpadają w zimne wody tam serca mojego nie znajdzie .z wraku Titanica a reszcie wciąż gra muzyka której już nie słyszę bo bicie twojego moim przebudzeniem lub zbudzony z jeziora głębiny co strzelca w nie porwała bym w w wieczności skonał potępiony na zawsze .a czymże zasłużyłkiedy zewsząd trędowaty ino ty zauważysz piękno mojego serca

Niebo pełne błękitukiedy blaskiem świtu oczy otworzyłem Ciebie nie zobaczyłem jak wczoraj żurawie w polu a ptaki 🐦 wesołe i nowy dzień a jakże na moje ciało gołe przeto upał z rana a gdzież ukochana czemu nie pędzi czy na to co ja skaza oj serce ❤️ w tęsknot tysiące a jedno serce moje żeby nie rozerwało nie tuląc do siebieuczucia płoche takie modlę się by nie spłoszył ktoś bardzo nie miły i wredny taki nam nie potrzeby co by związek nasz zburzył a serce rozbitkiem by zostało czy mógłby znieść owy stani i serce 💓 wytrzymało