niedziela, 25 grudnia 2022

Walewska

Walewska

autor: Radzikowski
5.0/5 | 3


spod Łowicza Mario
tyś
gdzie jest Łowicz
teraz dziś
w pałacu Kiernozi
urodzona
kogo tyś
czyja żona

Suwarow dziewkę
chciał
zatem chycił
ciebie miał
jurny był oficer ów
robiąc dziecko
miałaś brzuch

Napoleon poszedł
w tan
świętej Heleny
skończył tam
w oczy spojrzał
smutne były
które uszczęśliwiły

Filip może i z konopi
byście niebyli samotni
trzeci syn przyszedł
na świat
trzech ojców było tak

serce z ciałem rozdzielono
dwa pochówki
dowiedziono
Oman Kiernozi
to jest fakt
nikt nie zaprzeczy
oj tak tak


Pani Walewsko
dawno już
konie biegały
wszerz i wzdłuż
Ukraina ona
tam
gdzie pałac twój
chaszczy łan

X X X


rzec by się chciało
nie przebaczaj
dobre serce
mówi inne
tylko co z tego
mieć będę
ot co
naiwne

czy drogę księżyca
zmienię
mlecznej światło
rozmażę
ciemnością nie powracać
nie rozkażę

oceanom cofnięcia
wód
lodowcom nie cielenia
ludziom w kosmos nie lecieć
przez podziurawione przestrzenie

dzisiaj
zmodernizowane spadło
nie doleciało do księżyca

x x x

z mgły wyszedł
duch
dziad jeden
który
dwieście lat temu
wyzionął ducha


i krąży po okolicach
domu
szuka

tu stał
jest pewny
którędy droga biegnie
a może tam
z cegieł
na cegle

wylazło pięć duchów
po czym
cała harda
oczy przecierają
gdzie miasto
macają asfalt

i jakieś dziwy
widzą
i gęby rozdziawione
jeden dziw
w tę
zaś drugi
w tamtą stronę

a to przecież
autostrada

Kaktus na dłoni

Kaktus na dłoni

prędzej gwiazdy pospadają
nim wszyscy pójdą do nieba
grzeszników miarą nie zmierzysz
więcej niż bochenków  chleba

diabeł w każdym widzi siebie
co człowiek inne zamiary
przepadniesz kiedy w ciało wlezie
mieć będziesz koszmary

anioł a cóż on może
poklepie pogłaszcze
po głowie
nastaw drugi policzek
tak powie

serafini w chórze jak zwykle
na chwałę Pana zaśpiewają
prędzej mi kaktus wyrośnie
na dłoni
że wszystkie gwiazdy pospadają

2022-12-25 02:23:08

----------------------------------------------------------------------------------------------

Atrapa

jesteś miodem
na moje serce
kocham ciebie
najmocniej jak
potrafię


ubiegłej nocy
gwiazdy zajrzały
wraz z księżycem
mój pokój rozjaśniły

nie mogłem zasnąć
myślałem kim jestem
i co mam zrobić
ze swoim życiem

jak żyć samemu
cztery ściany
sufit i ja
miłość nie w prezencie

stroiłem dzisiaj choinkę
ile bombek
nie liczyłem
anielskich włosów
nie miałem
również waty białej

mój miód poszedł
w tan
zabrał ją
pewien pan

myślę sobie
miłość czy nie
a może tylko
atrapa

2022-12-24 00:45:50

----------------------------------------------------------------------------------------------