czwartek, 20 lipca 2023

acz nasze w zapomnienie kiedy pomrzemy jak nie w jednym to w drugim pokoleniu lub w kolejnym na nic statusy wtedy i wszelkie majątki jakby nas nie było i nasze początki pięć pokoleń to sto lat przeto co teraz bazgrolisz to na nic poeto za tysiąc czy świat istnieć będzie bez człowieka owszem za milion się odrodzi

umówiłem się z nią na dziewiątą acz przeto nie z NKWD skąd zostałeś wywieziony i osadzony w Kołtasie Ach śpij kochanie gwizdki z nieba a gdzież są one ciemno ci w grobie to ci powiem gdyż ciało twe wolności pozbawiano oj Bodo Bodo lekarzem trzeba być tobie było ojca nie posłuchałeś z domu dyla dałeś chyba za to iż z pociągudo ruskich strzelałeś w pewnym filmie w którym zagrałeś no i tak skończyłeś

kim mi byłeś do teraz i czym się stałeś odkryłem ciebie dzisiaj będąc przez lata ślepy ściana stanęła przede mną wielkie osłupienie czyżbym głupcem był jednym z wielu acz czemuż i gdzie oczy miałem przeto opaski nie nosiłem na razy się nabrałem uśmieszki i słówka twoje idź precz rzec bym rzekł lecz dzierżył bym z upodleniem co do takich nie należę więc raczę przebaczeniem

czego mi szukać tu i ówdzie wścibskim być ależ skąd muszę przymknąć oko koniecznie i z prądem lub pod prąd płynąć mieć swoje układanki nie z butelki pić z filiżanki z piękną damą ciasteczka zajadać figowego liścia nie nakładać po środku by życie jak napisana bajka a nad głową nie jedna rusałka niczym tęcza na niebiemotyle kolorowe w sercu lovena zawsze

wgłąb nas niczym w ciemny las w którym zabłądzić można na jakież pokuszenie chcę bliżej poznać ciebie na takie by się nie sparzyć tylko jak nie jeden to i drugi jest oporny głębiej chowa swoje tajemnice i choćbyś nawet nie wiem jak drążyłniczego więcej się nie dowiesz ponieważ człowiek miałi mieć będzie swoje sekretya ty jego nie odkryjesz zatem czy zaufać takiemu aż do samego końca

nie wiem jak to krzyż nosisz skoro głodny nie chodzisz w twoje drzwi nikt nie tarabani i miewasz sen względny nie wiem na co narzekasz posiadając aż tyle rzeczy stałeś się kleptomanem gdyż nabywasz jeszcze więcej .zdrowie a jakże konieczne toć serce czym innym dzwoni miłość na upodobanie tylko czy takowa da radę toż krzyża nie przyczepićkiedy w marsza nie grają we drzwi nikt nie dudni ni we dnie ani w nocy

pozytywy negatywy dziergane na jeden sznureczek kim jesteś jak widząc tak piszą im większy przybytek tym bardziej jesteś dostrzegany szacun acz przez co i dlaczego chociaż bywa iż chamem jesteś szacunek nadal dzierżyten który mami przybytkiem ochłap ależ oczywiście co inny jak cenne przytuli w posiadaniu chociaż chce mieć to niżby nie mając w ogóle

każdy się stara jak najlepiej a jak wygląda świat i kto jest temu winien jak to kto jeden i drugi i ty również bierzesz w tym udział kropla do kropli czyni kałużę kałuża do kałuży staw staw do stawu morze morze do morza ocen itd wszystko które widzisz łączy się nie mając swojego końcaco żywe i martwe staje się wszechświatem materią perepetum mobile

bije ci serce bije pytanie czy ma dla kogo wielkie love acz proszę przeto tyle kobiet jest nie jedną róż jedenaścienie jedenaście morze aż okaż kobiecie sympatię i zaskocz stokroć tyle niebo zejdzie na ziemię gdyż miłość to wielki dar przeto z nieba pochodzi a kobieta a jakże czar bije ci serce bije i na co w próżnie tą rzuć swoje sieci na tłum ludzi rzucając mieć będziesz ją

każdy ma swoje widzi misie acz oczywiste iż w życiu jest istotne że mając hopla na jakimś punkcie człowiek wariuje a przy tym dziwaczny tylko żeby wariactwo było pozytywne i w tę dobrą stronę szło zawsze niestety mało kiedy jest do rzeczy a przez szaleństwo do szaleństwa droga krótka aż rzec się chce nie szalej zgonić nie z gonisz na naturę co komu normalne to trzeba zabić białych linii w szaleństwie nie ma