sobota, 14 marca 2026

takowe postanowienia 

młodzieży wodę z mózgu 

piękno narodu mgnienia   

lektury skrojenie 

Czesław Miłosz wyparty 

Zbrodnia i kara a na co 

Dostojewski czy to żarty 

a gdzież Rej Broń Boże 

jeno Bogurodzica 

Powrót do ciemnogródu

rzecze Głowacki do narodu 

wiadomo kto ma żołędzie 

awatary w internecie 

młot czarownic na dziecie 


z baletu Czajkowskiego 

jakby zapraszać ruskiego 

czyżby naszych nie było 

oberek i było by miło 


matki w różowe ubrały 

i komu dokazywały 

przed komunijne

niczemu temu nie winne  
magister ze mnie żaden
zatem nie w magistury  

lecz są tacy co pod buty włażą 

miniatury 

toć wielki wstyd temu 

że pod takimi w rządy 

gdyż ja choć nie magister 

a w swej racji moje poglądy 

chłopski rozum oj chłopski 

zdatny co panu swojemu z przeciw 

a magistratu jakby nie baczył 

kabarecik

Ten kto to idzie 
w przody 

zbiera kule z tychże powody 

w widoku szacunek zacny 

w kompaniji widzi wszy 

chmury jak za Długosza 

czy Reja 

tak i teraz w Rzeczypospolitej beznadzieja 

ledwo co wyrwana z pod kurtyny 

a już na nowo 

aż czacha dymi

i Bóg stworzył kobietę
a człowiek do urny złożył 

która urodziła syna córkę 

świat w nie pewnym istnieje zatem 

gdyż stawiają mury i płoty 

a za kraty tych co posądzili 

winni czy nie winni 

jednak z Boga gliny 

panie Boże zrób coś z tym 

czy odprawieni niczym 

Bogowie greccy 

a Jan Kochanowski co na to 

nic nie powie 

gdyż on Urszulkę swoją po za światami przytulił 

jak ja przytulam  ukochaną Polskę

nie ukradniesz ni złotówki 
na nowo mierzei nie prze kopiesz 

wilkom nie zabierzesz starych drzew 

a choćby miała polać się krew 

chłop odróżni które widły do gnoju 

tych do siana nie chwyci

jeszcze nie czas na siano kosy 

a lud nie bandyci 

powstanie Kościuszko on ci nasz 

który poprowadzi 

i do tych co mówili śmieć i chwast  

Amerykę do Ameryki odprowadzi

#FeaturedPost1 h3 a:hover {color:#000!important;border-color:#000;} #FeaturedPost1 h3 {important;bor

widziałem świnie w nie chlewie  i czarną wronę na drzewie  świnia głośno kwiczała  zaś glapa na wierchu kra kała  w ubój przeto nie szła  ze...