wtorek, 29 marca 2022

PO TO PRZECIEŻ JESTEŚ

 zegary nie śpią

 wskazówki leniwe

zasypiają 

nie wszyscy 

ktoś idzie 

na nocną zmianę 

odbębni swoje 

wróci 


komu dzień dobry

temu śniadanie

dom 

nie bezdomność 

 gorsza 

samotność 


spełniony sen

może jutro 

dziś leży 

na wątrobie 


jedno gonisz

drugie przytłacza

potrząsa

patrząc 

czy żyjesz 


metabolizm

kłóci się z kolacją

po to 

przecież 

jesteś 








Żywot

 aniołowie 

nożyce trzymają 

tnąc 

życiodajne nitki


stróż

cierpliwy 

zabierze 

walkiria 

muzą

poległych



komu

niebo dane 

jak nie 

w którymś 

kręgu 

piekło Dantego

grzeszniku

szanuj żywot 

doczesny 


Darwin 

stwórcę 

obala 

niedowiarków 

wszędzie 


zachód 

wschód 

to

ty

kiedy 

żywotem

jesteś



TY TO WIESZ NA PEWNO


ptactwo kłótliwe 
porankiem



Iwy spuściły ramiona

On 
ona
miłość 
idą 
tą samą 
ścieżką 



mając ręce krótkie 
jedno 
drugiego dosięgnie 
gdzie jesteś
wiedzą zawsze
chociaż
telefon
głuchy

krótkie rozstania 
wiecznością 
bo takie kochanie 
jest właśnie 
ty to wiesz 
na pewno 
mając w sercu 
kogoś