to noc nasza dla siebie
w mlecznej drodze umysłu tyle
jak mądrze dobrane chwile
serce serem
umysł umysłem
a ja jednym i drugim
do ciebie wyszedłem
bo kochać rozumem
nie jest czymś pustym
gdyż objęcie miłości
najbardziej trafia w spójne
Dziwne niebo jakby na burzę a i ja się chmurze nad głową purpura na pysku jakby na pełnym dysku patrzeć jeno kiedy się położę we szyby...