sobota, 8 lipca 2023

na zawsze ze mną tyś jak również kochany świat do ludzi nie mam żalu za to kim oni są co człowiek to inna myśl ciekawy egzemplarz ten swoją osobowość ma inaczej widzi świat niż ja tyle nie jasność jest których nie da wyjaśnić się zły krąg a co mi tam na złe sny które mam rozjaśniasz niebo mi właśnie przede wszystkim tya świat jaki jest taki co dzień znieść

cóż może mi się przyśnić najbliższej nocy oby nie jakiś koszmar po zwyczajnym moim dniu przydałby się sen lekki północ za nie długo wybijekto wierzy w duchy niech boi się gdyż ja sądzę że trzeba żywych się bać bo martwi nie są szkodliwy przesądy i zabobony zmory i takie takie tam te czasy dawno minęły przecież to zwykły chłam może tej nocy mi zmorą i przyjdziesz dusić mnie lub koniu ogon spleść co za bzdura i cześć szła południca przez pola w ręce trzymając sierp upał oj straszny był to straszna bajeczka dla dorosłych dzieci a kiedy jeszcze nie śpisz i poza domem jesteś gdzieś uważaj bo północnica za gardło chwyci cię

co to jest szczęście pytam odpowiedź szczęście to ty twój uśmiech który widzę co dzień najdroższą walutą mi szczęście to twoje serce ta dobroć która jest w nim magnolii kwiat ogromny takowy widzę w tobie szczęście to skrzypki grające po której strunach smyczekprowadzi w duszy zamiarze gdy drugi słucha ten szczęście ach duszę dwie dwa serca i życia też mnie ono największym bogactwem kiedy ze mną jesteś

być tam gdzie ty oj chciałoby się i wciąż z tobą trwać czy coś przegapiłem pewno bardzo wieleależ głupio jest teraz mi dzień dzisiejszy bez ciebie wielką stratą mnie jutro będzie lepiej sobie wmawiam to jutro kupię jedenaście róż dla ciebie by odzyskać mój cenny skarb wiem że kobiety nigdy nie zrozumie która jest zmienna wciąż toteż udam pingwina gdy nie w takt będzie aby nie zrazić cię i roz chmurzy się już na dobre gdyż gniewać się nie ma na co a odejść po co odchodzić kiedy można się przyzwyczaić do siebie

żyć godnie chociaż dzień tyle wystarczy mi nie mieć ani jednego wroga i nie domyślać się kto nim jest w tłumie schować swą twarz bez imiennym być by nie pomówił nikt fałszywymi strofami autobiografii deszcz to ten i tam też niech swoje pilnują sprawy a od moich precz na moje piękne plany jakiś nieszczęsny grad może jeszcze nie koniec dam radę jak zawsze od lat życie to depresja na stałe choroba ta ciągle coś przybywa i moja walka trwa

jakie masz piękne serce a ja taki brzydki nie wiem co tym mam myśleć i skąd brzydota ta jestem tylko mężczyzną który chce wiele od życia w zamian nie mam nic i nie stać mnie na ciebie może w środku żem anioł którego nikt nie docenia gdyż ubóstwo moje odrzuca również taką jak ty jaką masz dobrą duszę boś zatrzymała swój wzrok i na tę chwilę jestem szczęśliwy chociaż tyle szczęścia mojego położę się dziś z aniołem z moim co w środku tak tkwi bogatszy o jedno spojrzenie kiedy patrzyłaś tak na mnie

niech smutna melodia nie gra ci i żar z nieba nie leje sięcóż zimą tęsknimy za latem a kiedy już lecie kaprysi człowiek w polach dzikie chabry kwitną aż do września wiśnie czerwone zrywać już czas w warzywniakach zrobiło się ogórkowo sezon truskawek pewno już minął słońce wysoko wysoko pilot świeci w oczy śpiewała Cora szukam cienia pod lipą której już nie ma w dawnych moich wspomnień niech tak ta melodia wesel zagra ci nie tak jak moja od zawsze tak życie jest piękne i taką właśnie usłysz co dziennie co dziennie po kres