wtorek, 17 lutego 2026

tumany na niebie
również i we łbie 

kiedy przyćmione 

pod twoją obronę 

nie dziwi iż patrzę 

w niebo radosne 

bo kiedy słońce 

tumanów nie prze rosnę 

to też zawsze 

pod tumanami 

a i zaiste 

z przyćmiony mi rozumam i

której burżuj nie przyjmie

nie czerwone dla kapitalisty 

chyba że za majątek sprzeda 

bo jakże tak 

taki sołdak 

zabrać mi może 

a tego z urzędu pod ścianę 

wieczne odpoczywanie raczy dać Boże 

oby nie było czerwone tej 

co tak gorliwie szykują 

kula w łeb już krzyczą dziś 

ręce składają skandują 
jeśli jesteś pod butem
czyś kogutem

gdyż pijesz jak karzą  

a i twarz pokażą 

czyli pupę 

toć nie czyń z gęby 

zadu 

ponieważ gęba jest do michy 

w porze obiadu 
 
zaś zad

co mają ryja 

to takowa chryja 

razem trzymać się w kupie 

choćby nawet po trupie 

pusty dzban 

dzwonem dzwoni 

lślniące zęby jak u koni 

bo taki z porcelany 

by zgryz dobrze był widziany 

kto kim jest 

pokim pozna 

już ci tam znów położna 

nagle chorzy co do czego 

w tych że dzbanach nic zdrowego
głowa temu nie winna
a struktury i wpływy 

czy to dziwy 

że jeden chciwy 

a drugi leniwy 

w tego poszlak zatem 

jak nie kijem to batem 

jednym konia pogoni 

drugim inne poskromi 

oczy więc rozbolały 

że mniej może duży 

niż mały 

w takowe kuglarze 

a i błazen w nadmiarze

co barwy przybrała
pod takim diabła schowała 

a diabeł na to tak 

są dwie ręce wszak 

więc jako narzędzie 

człowiek nim będzie 

nic robić nie musi 

bo człowieka kusi 

i to i owo 

zatem żyj kolorowo 

to też dobrze się ma 

bo i purpurę przybiera 

papusi 

#FeaturedPost1 h3 a:hover {color:#000!important;border-color:#000;} #FeaturedPost1 h3 {important;bor

tumany na niebie również i we łbie  kiedy przyćmione  pod twoją obronę  nie dziwi iż patrzę  w niebo radosne  bo kiedy słońce  tumanów nie p...