środa, 16 lipca 2025

nitka przy igle 
brzydka była 
Panie Leśmianie 
co tańczyła 

chrząszcz brzmi 
w trzcinie 
czemu to 
potem Przyczynie 
wiecie to 

o podal krzaczka 
a no była 
co tak dzieci rozbawiła 
a słoń Trąbalski 
ten od Tuwima 
a ja wiem 
gdzie na śląsku 
Przyczyna 
chociaż słoń zapomina 


Milcz chamie skończony
gdyż ja krew widziałam 
w powstaniu walczyłam 
a na imię Wanda mnie 

bezczelny chamie nie milczysz 
co zwiesz prawych warchoły 
strasząc szubienicą 
iż za zdradę trza zawisnąć 

milcz że rezydencje 
bo ja cegłę położyłam
kiedy to Warszawę odbudowano 
ty coś przyszedł z nikąd
czarne chmury 
deszczu smugi 
weź że kredyt 
zaciąg długi 

sto tysięcy 
co tam komu 
miałeś dom 
i nie masz domu 

już ci idą komornicy 
nawet zajrzą do piwnicy 
może coś pochowane 
nie przeżarte
i przechylane 

sto tysięcy 
dachu nie ma 
nowe autko 
nogami obiema 
trza wyciągnąć 
zatem nogi 
dziś bogaty 
jutro ubogi
mój że miły 
bez korony 
nie goń nigdy 
czarnej wrony 
gdyż cię ona zapamięta 
więc toleruj 
choć przeklęta 
miły mój 

jakże wrony 
nie pogonić 
skoro chcè ojczyzny bronić 
kochana ma 

czarne kruki 
od białej wieży 
a ten zachód 
gdzie indziej leży 
miła ma 

już Agnieszka nakręciła 
i granicę wytyczyła 
a i przez kogo to 
tylko świnie siedzą w kinie 
tylko po co 
po co
deszcz jesienny deszcz
takie pieśni gra 
nie ma w lesie karabinów
co pokrywa rdza 

nowe brzozy wyrośnięte 
dawne krzyże zapomniane 
w imię czego 
w imię czego 
ludzie życia zmarnowane 

pod dywanem to i to 
historyjka zamieciona 
Bolesława wyciągnięto 
czyniąc narodowe święto 

Pruski Hołd co na kolana 
po której Polska rozebrana 
w Katarzyny te że słowa 
bij że brata o czym mowa 

jak że o czym 
targowica 
czwarty rozbiór 
a jakże 
w bracie w wuju 
no i w szwagrze
Wszędy przewracają się w grobach 
Janek Wiśniewski daremnie padł 
złotym szatą całują buty 
bo chłopy już nie koguty 

wprowadzą w żelazna kurtynę 
ping pong złapał cwał 
bo nie potrafią normalnie myśleć 
i o tym jak jeden z kosmosu 
zleciał

nie będzie nam 
i po cóż w te słowa 
skoro dzban i pusta głowa 
mówią o konkolu co sami oni 
w tym w którym zadzwoni
czy z Kevina
takowe zdarzenie 
iż tyle gołębi 
gołębie zmartwienie 

Jeszcze dychasz 
kamracie rodaku 
więc przyleciały
co jest na dachu 

kruszynka mi chleba 
przeto nas karmiłeś  
w mieście Krakowie 
a i gdzie Wawel byłeś 

czasem na głowie 
Wazy usiadły 
a że on Król 
i władca prawny 

przeto dawno temu było 
z jaką gościną 
wiesz mogiło   
jakież dla niego miałaś ugoszczenie 
wieczne zaćmienie 
wieczne zaćmienie

#FeaturedPost1 h3 a:hover {color:#000!important;border-color:#000;} #FeaturedPost1 h3 {important;bor

Cham skąd ten cham trzeci syn noego  co zobaczył ojca gołego  nietaktownie  w pozycji leżącego od i co  ty chamie  miałeś złoty róg  i choch...