sobota, 2 września 2023

ponoć anioły są sam diabeł również nim jest więc z kim i z czym co dzień do czynienia mam a jakże z kochaniem moim sąsiad z nad przeciwka nazwał moją miłość przytulanka pewno z wielkiej zazdrość zaś sąsiadka co ma cyce wielkie jak dzwony kościelne a jakby inaczej związ miłowanie mojedziewczyną tak czy siak mnie na ten krzak ino jak ten piesek za takowe przywary co czynię kocham cię kocham cię co żeś ze śloska tu przybyła

Flora kwiaty rozrzuciła ciebie mnie umiliła najładniejsze w życiu kwiecie jakie jest w kobiecie róże Ca tam róże które dałem z nimi cię nie porównałem przeto zawsze ono blade gdyż te oczy są nieziemskie wrzesień piękny dziś burzowy ptak wysoko kania w łowy .nad polami w te gryzonie to są szpony nie twoje dłonie które miłe mi w dotyku aż do świtu nim brzask kukuryku kogut pije dzień pięknieje i tak co dzień teraz zawsze

kopnij mnie w zadek gdyż gamoń ze mnie na moje pobudzeniew nocy tak było dobrze nie znośne chłoczysko każdej tak chce w wrześniowy dzień chłodno na dworze a w polach chabry niebieskie i Linica pospolita jak te słońce ☀️ w barwie takowej ściernisko zaorane brak żyta być dobrym dla ciebie w każdym zamiarzebyś nie padła ofiarą mojej myśli podłej powstrzymaj mnie proszę od tamtego napraw we wszystkim koniecznie

kiedy człowiek staje się niedobrym co mnie się nie przydarzy gdyż matka mówiła mi zawsze nie w sprzeczki z ludźmioni są tacy zawsze a ty mnie naucz czego innegogdyż młokos ze mnie i nie obytyprzeto zabierasz tam gdzie mieszkaszswoje kochanie 🍯 wraz ze mnąi co im pokażesz to zobaczą a ja ci płoty naprawięi drzwi wzmocnię w zawiasach żeby wiatr nie porwał

rzec można dużo co niewiele czynić które z sobą w parze nie idziejakby kij w mrowiskozatem czyń mój chłopczezrób mi niespodziankę z takową tendencją do mnie z miłością z tobą za tańczęco góry się zniżajązrówna wszy z nizinami a my z bosymi stopami biegać będziemy w krainie polan dzikich i sosny wysokie i kwiaty piękne zapach żywicy i kwiatów w jednym

noc o podobnej porze co wczoraj znów dużo rozważań a obok ona w ślad za nią żegnaj mój stary psie nie dobre domu wspomnienia żegnajcie również i ogrodzie w którym tego roku jesieni nie zobaczę za tobą pójdę wszędzie poznam dom którego nie znałem i będziemy patrzeć na zachody słońca żadnych nie przegapimy

uśmiech moje nie wydarzenie którego nigdy nie było Boże nie proszę o tamto czego nie dotkną szkoła po bruździe reszta Kucharczyk źle serwował ruda się trafiła której nigdy nie miałem urodzić się dla nikogo nie dopuszczać do myśli przyszłaś we właściwym czasie a co najpiękniejsze jest w tym wiem że będziesz jutro