sobota, 21 lutego 2026


co zielone obżerają 

chłop goni stawia strachy 

na patykach łachy 


łoj te moje morgi 

co mnie wymroziły

na siarczyste mrozy 

śniegi nie przykryły 


ozimy posiane 

jare będą wiosną 

to nie hodowlane

więc trzeba ripostą 


gonić raz za razem 

co klucze jesienią 

i znowu wracają 

kiedy się zielenią 
ja se nastawię dzioba
może co wleci 

nie będzie mi kormoran 

to są moje śmieci 

w te siarczyste zimy 

że żreć nie ma co 

w izbach ludzie paletują 

a mi nie nie wpadło

nie pelikan  choćbym połkła 

za to czapla siwa 

a nie perkoz 

czy to kaczka 

co jej stoi grzywa

com mówie dialektem 

tom nie Polak 

wytrzepaj z grobu Słowackiego 

i spytaj jego 

jak mówi się poprawnie po polsku 

a idąc dalej w zaparte  

Reja by się zdało 

żeby było bardziej nie dialektycznie 

więc zatem nie z wetem mi nie z wetem 

że mowa ślosko nie Polska 

a co w narodzie to nie gęsi 

bo ci co gaworząc również swoje język

 mają 


a z parniczka
do korytka 

i śruta do tego  

kartofelki ze śrutą 

dla wieprzka mojego 

upasę se na dwieście kila 

i sprzedam tucznika 

co kupię za nie cielę 

sprzedam jako byka 

za sprzedane kupię 

źrebię 

no i koń jak patrzy 

sochy ciągać już nie będę 

ogier za mnie raczy

ja dziad
szukam dziewczyny z defektem 

gdyż ta bez defektu 

pewno mnie nie zechce 

i żeby ta pani 

którą widzę orła wywinęła 

żeby miała defekt 

a wtedy by mnie wzięła 

jedna krótsza noga 

druga dłuższa 

taka aby była 

po to by syna dziadu dała 

co urodziła

#FeaturedPost1 h3 a:hover {color:#000!important;border-color:#000;} #FeaturedPost1 h3 {important;bor

co zielone obżerają  chłop goni stawia strachy  na patykach łachy  łoj te moje morgi  co mnie wymroziły na siarczyste mrozy  śniegi nie przy...