powrócą młode lata
z którymi ty młoda i uśmiechnięta
wstydziłem się wtenczas
zaczepić cię
żebyśmy my z sobą chodzili
a teraz chce lustro pęknąć
i cholera mnie bierze
jestem zły sam na siebie
nic dwa razy się nie powtarza jest oczywiste
cóż taki świat radź sobie sam jak żeś nie pan w taki że stan tę kość niezgody w te że powody panu las cały a chłopu chrusty pozostały ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ