acz damo
czemu bez białych rano
noska se nie pudrujesz
a w rzęsach dokazujesz
to już nie tamte lata
że i parasol lotosu kwiata
ino cienia szukały
co by anemii nie miały
a co ten w konkury uderzał
czy trup jemu przynależał
takowa blada jak ściana
w amarach zmieszana
że chociaż krew uderzyła
to jakby patrząc nie żyła