myśli sobie co ja zechce
ramol pierdzioł śiwy Szpak
co ma w garbie tyle lat
listek spada kolorowy
krzyże bolą i nie zdrowy
a pikawa nie rytmicznie
za to uśmiecha się ślicznie
Jesień piękna taka pora
dzika malwa lśni gdzieś w polach
klucze gęsi ptaki inne
stoły szwedzkie im gościnnie
przelot długi
trzeba w żery
mocy nabrać
kop w kupery