czwartek, 31 lipca 2025

podszedł ze złotymi szatami 
i z pierścieniami 
na palcach 
chodź że ze mną chłopcze 
a nędzę opędzisz 

poszedł chłopiec nie świadomy 
i osaczyły wrony 
w czarnych szatach 
żeby nauczyć dykcji i elegancji 

i przyszedł w nocy w złotych szatach 
co uda i piersi obmacywał 
to dla Boga i w jego imieniu 
mój że chłopcze 

a kiedy już chłopiec się znudził 
w Tyber został rzucony 
co pływał jak spławik na wodzie 
chłopak wzięty z ulicy

poniedziałek, 28 lipca 2025

jedna zgraja 
druga zgraja 
co w sile się podwaja 

ornaty 
pany 
i chłop ukarany 

wchodząc w bramy 
ostrzeżenie 
w ćwiartkach wisi 
powieszenie 

ofiara 
też czarnym ptakom 
za to co ukradł 
by dzieciakom 

dokąd dążymy
czy w tę stronę 
czy żeby było 
zastąpione

prawą że demokracją 
naprzód Polsko 
precz z okupacją

niedziela, 27 lipca 2025

płynie woda płynie 
lodówkę pod pachy 
przyjdą bojówkarze 
i odejdą strachy 

co ty gadasz chłopie 
trza gonić za morze 
bo ci wyrwie torbę 
i do tego w mordę 

sierpień już nie długo 
ręce zacierają 
z Grand Hotelu 
w fotel 
sutenera dają 

Dyzma rzec by można 
z kapelusza wzięty 
to tylko sałatka 
nikt nie czuje mięty
a kim ty jesteś 
durno babo 
żeby mnie oceniać 
celebrytką 
z Przeminęło z wiatrem 
co mieszała na Tarze 
przez którą przewinęła się 
wojna secesyjna
na której powstał szpital polowy  

nic nie mam 
do koloru skóry 
kiedy rozdawano Oskary 
jej tam nie było 
chociaż w roli nie drugo planowej
grała służącą która nuciła dzieciom do kołyski 

czarny czy biały 
przeto to człowiek 
który zlazł z gałęzi 
a tu takie podziały 
i wyznania inne
a choćby 
Marcin Luter King 
lub Dalajlama
miłość szukasz 
a tyś z nią w polu 
cymbał przepędził 
i lima masz 

więc wracasz do do domu 
co on cybałem 
i żadnej pokory ni krzty 

czy się zmieni 
oj głupia kobieto 
gdyż damski bokser 
zawsze pozostanie bokserem 

a ty nadal patrzysz 
w niego 
jak w święty obraz 
jakby miałby zdarzyć się jakiś cud

sobota, 26 lipca 2025

czy wczoraj pamiętasz 
gdyż u mnie zaćmienie 
uroda urodą 
acz dusza piękniejsza 

niebieskie oczęta 
kto to pamięta 
tylko matka która urodziła 

i w tych oczach 
właśnie w tych 
jest cała ty 

to fakt 
iż barwy koloru się zmieniły 
bo kiedy jesteśmy dziećmi 
czyż nie aniołkami
.
niebieskie 
ach te niebieskie 
prosto od anioła
widzę drzewa 
piękne drzewa 
słyszę ptaka 
który śpiewa 

obłok piękny 
sobie płynie 
co jest dziś 
wiem że minie 

rzeka rwie 
w jedną stronę 
chcę się tańczyć 
w nieprzetańczone 

no bo kiedy 
ujdzie z ciała 
dusza również będzie 
tańcowała
gdzieś w obozie
harcerzyki
tragedyjia 
te wynika 

buty ciężkie 
bez kapoka 
no i nie ma 
młodego chłopa 

płyń że chłopcze 
w tamtą stronę 
no i niech tam 
ognisko zapłonie 

co by wiadom 
iż w pław żywy 
przez jezioro 
w ów wyrywy 

tonie chłopiec 
w środku noc 
a tu znikąd 
ni pomocy 

czemuż zrobił 
i kto kazał 
w lesie obóz 
nic nie zdradzał 

iż tam w takie 
 te zamiary 
na dnie chłopiec 
dasz že wiary
miłosierdzie
słowo Boże 
człowiek płonie 
kto pomoże 

to nie pani 
zabiła pana 
acz ten mord 
od plebana 

hulaj duszo 
piekła nie ma 
a siekiera 
do naostrzenie 

darowiznę 
daj że wierny 
rzeczy pleban pazerny 

głowy nie ma 
ciało płonie 
a on składa 
w niebo dłonie 

to nie Eliasz 
 by wziąl żywym 
co był chciwy 
będzie chciwym 
kobieta wraca z dwoma torbami 
tylko kto to doceni 
rosną dzieci nam 
oby nie na zbóji jakich 

a i moda przyszła 
na wielkie i duże psy 
dzieci na wakacje 
a babcia niech zasuwa

nie wspomnę o kotach 
na sznurkach 
takie jakby były odarte 
ze skóry 

czy to dziecko płacze 
w wózku 
nie to kot miałcze
 no i cielencinka

czwartek, 24 lipca 2025

Bykowe 
od trzydziestu pięciu lat 
szkoda że to nie przednówek 
co tylko nieliczni dożywali 

a po co to poleciał do Chin 
taki jeden jedwabnym szlakiem 
co w tronie 
jeden drugiemu miejsce ustępuje 

w Chinach powyżej jednego dziecka 
trza było płacić podatek 
tym obniżyło wyż demograficzny 
a jak trzeba było to zakopać 

Chiny Chinami 
a u nas wręcz odwrotnie 
jeśli nie masz drugiego dziecka 
to również płacić bykowe 
a kto na taki pomysł wpadł 
a no Jakubiak 
i wiadomo z jakiej partyji 
by pomnożyć duszę 
i żeby chrześcijan było 
od morza Bałtyckiego aż po Tatry 
jak okiem sięgnął

środa, 23 lipca 2025

jak nie wrócę popółnocy 
spokój będzie 
tejże nocy 
nie poniesie krzyku żadnego 
w miże do lękliwego 

dzieci mała spały 
przerażone uciekały 
kiedy przyszedł se na fali 
a koleżki  dopingowali 

tam pod murem 
z gwinta ciągli 
i takowe wioski wyciągli 
nie dać się żadnej babie 
co by zginie 
niech przepadnie

poniedziałek, 21 lipca 2025

jakby Jezus dziś stąpał 
po ziemi 
i poszedł do Częstochowy 
to co by po drodze spotkał
pielgrzym w dzień majowy 

to nie Bóg powiadają 
co takie szaty nosi 
stąpając bosymi stopami 
i niczego nie głosi 

auta mijają Boga 
które nie jadą pod prąd 
co za włóczęga jeden
i skąd

a nad głową co do Egiptu 
se fruną proszę pana 
a on gdzie cudowny obraz 
ni potopu a Polska sprzedana
w kamieniu serce 
a jakże 
który ma tylko dla siebie 
jak akt miłosny po wiagrze 
w swej że wyłącznie potrzebie 

to nie miłość 
więc muszę 
co nie działa w dwie strony 
dwojga w jednym łożu 
a on tylko zadowolony 

kto ci zapali światło 
kiedy miłości ni korzystny 
toć szanuj miłuj kobietę 
a i żadnej doktryny
maszerują emigranci 
emigranci emigranci 
a bojówkarze 
nie policjanci 
i można połom  też 

czy zachód jest na wschodzie 
jest na wschodzie 
jest na wschodzie 
w ciemno grodzie 
w ciemno grodzie 

ryś co dwie łapy 
i berecik 
berecik 
agituje kabarecik 
kabarecik 
za to pójdzie do nieba 
do nieba do nieba 
emigranta bić trzeba 
bić trzeba 
bić trzeba
Konstytucyje chcą zmienić 
żeby targowica była 
prędsza 
czego Lech nie uczynił 
to spieprzają dziadu uczyni 

wiatraków nie będzie 
a jeśli już powstaną 
to będzie na czym wieszać 
chociaż w Europyjie 
tego nie ma 
za zdradę 
przygrywa kocioł garnkowi 

już maski nam raz włożono 
co teraz holerę przywleczono 
a i tę w naszych sercach
upływa szybko życie 
żniwa znów są 
w jedną stronę młyny mielą 
i tych lat już nam nie zwrócą 

nie oglądaj się za siebie 
czarne chmury one były 
brzask poranka na te życie 
nowe trzeba zebrać siły 

żniwa w polach 
w żniwa w sercu 
złotych kłosów żniw jest w nas 
kochaj póki zdążysz kochać 
to na ziemi twój jest czas
upływa szybko życie 
żniwa znów są 
w jedną stronę młyny mielą 
i tych lat już nam nie zwrócą 

nie oglądaj się za siebie 
czarne chmury one były 
brzask poranka na te życie 
nowe trzeba zebrać siły 

żniwa w polach 
w żniwa w sercu 
złote kłosy żniw w nas 
kochaj póki zdążysz kochać 
to na ziemi twój jest czas

niedziela, 20 lipca 2025

babcie kasię wynieśli 
no i cześć 
szkoda że tych co podgrzegali 
w takową wieść 

chłopcy radorowcy 
są od tego 
by złapać na rowerze 
wuja twego 

za zakrętem stali 
dwa i pòł tysiąca 
wujowi dali 

bojöwkarze 
wiadomo z jakiego 
klubu 
łubu dubu 
łub dubu 

pieją kury pieją 
czy to słowiańska nuta 
pieją kury pieją 
na nie zależną zrzuta
hej że hej 
weselisko 
co do kapliczki 
bardzo blisko 
choćby Magdaleną Stuart była 
ale takowa rzecz się nie wydarzyła 

jarmułki 
na głowach zdobne 
panną młodą 
w nocy dziobnę 
nie Kowalską tą przy boku 
na Wawelu 
a jakże lokum 

jakiż rycerz 
to by śmiał 
na te wszystkie ich zuchwały 
ni Sikorski 
a i premier 
w wtôrym 
trza fedrować węgiel

czwartek, 17 lipca 2025

niebo dzisiaj czarne 
chłop bardzo zmartwiony 
jagódki wyszły z lasu 
w plonu czas 

niosą jagódki w koszykach 
tak czarne jak chłopskie serca 
leży w polu Boryna 
i tę że aurę przeklina 

wstało słońce na zachodzie 
a zaszło na wschodzie 
przyszła Boża kara 
w tymże ciemnogrodzodzie  

jak to a tak to chłopie 
tydzień w tym że potopie 
aż żyto zaśniedzieje 
i w przyroście z marnieje

środa, 16 lipca 2025

nitka przy igle 
brzydka była 
Panie Leśmianie 
co tańczyła 

chrząszcz brzmi 
w trzcinie 
czemu to 
potem Przyczynie 
wiecie to 

o podal krzaczka 
a no była 
co tak dzieci rozbawiła 
a słoń Trąbalski 
ten od Tuwima 
a ja wiem 
gdzie na śląsku 
Przyczyna 
chociaż słoń zapomina 


Milcz chamie skończony
gdyż ja krew widziałam 
w powstaniu walczyłam 
a na imię Wanda mnie 

bezczelny chamie nie milczysz 
co zwiesz prawych warchoły 
strasząc szubienicą 
iż za zdradę trza zawisnąć 

milcz że rezydencje 
bo ja cegłę położyłam
kiedy to Warszawę odbudowano 
ty coś przyszedł z nikąd
czarne chmury 
deszczu smugi 
weź że kredyt 
zaciąg długi 

sto tysięcy 
co tam komu 
miałeś dom 
i nie masz domu 

już ci idą komornicy 
nawet zajrzą do piwnicy 
może coś pochowane 
nie przeżarte
i przechylane 

sto tysięcy 
dachu nie ma 
nowe autko 
nogami obiema 
trza wyciągnąć 
zatem nogi 
dziś bogaty 
jutro ubogi
mój że miły 
bez korony 
nie goń nigdy 
czarnej wrony 
gdyż cię ona zapamięta 
więc toleruj 
choć przeklęta 
miły mój 

jakże wrony 
nie pogonić 
skoro chcè ojczyzny bronić 
kochana ma 

czarne kruki 
od białej wieży 
a ten zachód 
gdzie indziej leży 
miła ma 

już Agnieszka nakręciła 
i granicę wytyczyła 
a i przez kogo to 
tylko świnie siedzą w kinie 
tylko po co 
po co
deszcz jesienny deszcz
takie pieśni gra 
nie ma w lesie karabinów
co pokrywa rdza 

nowe brzozy wyrośnięte 
dawne krzyże zapomniane 
w imię czego 
w imię czego 
ludzie życia zmarnowane 

pod dywanem to i to 
historyjka zamieciona 
Bolesława wyciągnięto 
czyniąc narodowe święto 

Pruski Hołd co na kolana 
po której Polska rozebrana 
w Katarzyny te że słowa 
bij że brata o czym mowa 

jak że o czym 
targowica 
czwarty rozbiór 
a jakże 
w bracie w wuju 
no i w szwagrze
Wszędy przewracają się w grobach 
Janek Wiśniewski daremnie padł 
złotym szatą całują buty 
bo chłopy już nie koguty 

wprowadzą w żelazna kurtynę 
ping pong złapał cwał 
bo nie potrafią normalnie myśleć 
i o tym jak jeden z kosmosu 
zleciał

nie będzie nam 
i po cóż w te słowa 
skoro dzban i pusta głowa 
mówią o konkolu co sami oni 
w tym w którym zadzwoni
czy z Kevina
takowe zdarzenie 
iż tyle gołębi 
gołębie zmartwienie 

Jeszcze dychasz 
kamracie rodaku 
więc przyleciały
co jest na dachu 

kruszynka mi chleba 
przeto nas karmiłeś  
w mieście Krakowie 
a i gdzie Wawel byłeś 

czasem na głowie 
Wazy usiadły 
a że on Król 
i władca prawny 

przeto dawno temu było 
z jaką gościną 
wiesz mogiło   
jakież dla niego miałaś ugoszczenie 
wieczne zaćmienie 
wieczne zaćmienie

niedziela, 13 lipca 2025

Morze się rozstąpi i zamiast kaktus na dłoni Róża wyrośnie 
alleluja alleluja 
zaśpiewaj radośnie

po martwym morzu 
chodzę bosą nogą 
skoro ja mogę 
oni również mogą 
chodzić po wodzie zanurzony po kostki

Jowisz i mars 
po ziemi chodzili 
nikt ich nie przyjął 
chodź Bogami byli 
mając swoje kulty 
kto ty jesteś 
polak duży 
bronić będziesz 
czy się zakurzy 

gdzie ty mieszkasz 
w swej enklawie 
zamknę furtkę 
i po sprawie 

kto ty jesteś Polka mała 
jaki znak twôj
suknia biała 

czemu przyszła 
bom ochrzczona 
a na głòwce 
wianka wdziona
biały gołąb 
biały 
a czemu to on 
takowa barwa białego 
dla gołębia zgon 

przeto widoczny 
dla jastrzębia czy sokoła 
lepiej nie być białym 
wtedy przeżyć zdoła 

biały gołąb biały 
czy to znak pokoju 
skoro tak widoczny 
tyle niepokoju 

jakie serce serce czyste
taką barwę ma 
choćby przezroczyste 
trza uniknąć zła

piątek, 11 lipca 2025

Taki pan z Rzeliborza co Polska nie od morza do morza będzie gonił bojówkami tych co na wpuszczał toż czacha aż dymi zaś drugi ten od gaśnicy co Hanukę sprawili w sejmicy przepędzi tych co na wpuszczał Kazimierz Wielki co sielanka ich się skończyła kiedy to Chmielnicki przepędził

Taki pan z Rzeliborza 
co Polska 
nie od morza do morza 
będzie gonił bojówkami 
tych co na wpuszczał 
toż czacha aż dymi 

zaś drugi 
ten od gaśnicy 
co Hanukę 
sprawili w sejmicy 
przepędzi tych 
co na wpuszczał 
Kazimierz Wielki 
co sielanka ich się skończyła 
kiedy to Chmielnicki przepędził

poniedziałek, 7 lipca 2025

jakaś droga zawsze jest 
pokręcona i widoczna 
tylko trzeba wziąć się w garść 

nikt za ciebie tego nie zrobi 
a i również nielicz że ktoś znajdzie się chętny 

ponieważ to twój wzózek także manele 
sobie zaskarbione 

co posiadasz 
w takim jesteś statusie 
i na takiej pułce położony 

a kiedy odejdziesz
twoje graty wyrzycą 
i zastąpią swoimi 

więc nie łudź się 
iż czegoś dokonałaś 
bo i cegła w gruz się obróci
mówisz że wszystko w porządku 
sądzę iż nigdy nie było 
co jedno nie spadło na głowę 
to drugie się nie wyjaśniło 

kołowrotek mamy 
od poranka aż do zmierzchu 
gdzie trzeba popychany 
czy dobrze masz się leszczu 

pewno szczypiorek od tego 
kiedy w łóżku gimnastyka 
takowe wagi u będą 
tylko w oczach nie znikaj 

jeśli jesteś sam w ścianach 
zdrowy podejmij amory 
na własne życzenie samemu 
bo jak ona zdejmij buciory
dni lecą nie nieubłaganie
jak to i czemu kochanie 
ptaki gdzieś znikają 
te które teraz śpiewają 

pamiętasz 
biało było 
mroźno i słońce świeciło 
słabo grzejniki grzały 
pomimo tego 
dobrze nam dni miły 

kazałaś w przeszłość 
nie patrzyć 
co jeszcze raz 
chciałbym przeżyć 
zobaczyć 
wiadomo 
tamtego nie ma 
co chcę objąć 
rękoma obiema
Teraz 
to tylko można leżeć 
nie Konopielka 
że ino sierpem i kosą 
chociaż czasy inne 
a i tak narzekają 
to na to 
a to na tamto czasu 
nie mają 

owe żniwa 
dzisiaj w żadny porównaniu do
do tamtejszych 
jak to snopy 
w łanach stały 
które kobiety wiązały 

chociaż letni dzień był długi 
a jednak krótki 
na chłopskie i babskie roboty 
w podwórkach rządy sznurów 
na których pranie wisiało
a i ukołysać trza było dziecko 
które płakało

środa, 2 lipca 2025

próbowałem iść 
niestety przeraził żem się 
ponieważ moim demonem jest 
instynkt samoobronny 

Samoobrona 
konieczność 
bez której stajesz się nikim 
pluskfą lub karaluchem 
tak to można przyjąć 

usta milczą 
również jest Samoobrona 
jak i wiele innych składników 
potrzebnych do tego 
żeby przetrfać
Jeśli ktoś ciebie skrzywdził 
powiedz 
puszczam cię 
a jeśli sądzisz 
iż się udało 
włącz latarkę w swojej głowie 
nie myśląc o źle 

jaki jest 
taki jest 
zatem nie miejmy 
na nikogo wpływu 
żeby zmienić kogokolwiek 

a czy pomyślałeś 
lub pomyślałeś o tym 
kim ty na prawdę jesteś 
pewno nie 
zatem zacznij od siebie

#FeaturedPost1 h3 a:hover {color:#000!important;border-color:#000;} #FeaturedPost1 h3 {important;bor

Jaka zima była taka od morza i gór  a na morzu lód  przez który szlak Szweda wiódł a że popruszyło  i jest koło trzydziestu  raca rozgrzeje...