gdyż ja krew widziałam
w powstaniu walczyłam
a na imię Wanda mnie
bezczelny chamie nie milczysz
co zwiesz prawych warchoły
strasząc szubienicą
iż za zdradę trza zawisnąć
milcz że rezydencje
bo ja cegłę położyłam
kiedy to Warszawę odbudowano
ty coś przyszedł z nikąd
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ