czarny ptak usiadł na drzewie
po czym złożył swoje skrzydła
wredna wrona wybałuszyła ślipia
kracząc pewno źle mi życzy
a sio czarne ptaszysko
lepiej być przezornym
takowa rada moja i nie drażnić swojego losu
| ||||||
żeby by silnym czy krzepy trza bo kiedy coś pęka na nic się zda och życie kochane mądrego czy na nie toć tyle głupiego księdza kazani...