czarny ptak usiadł na drzewie
po czym złożył swoje skrzydła
wredna wrona wybałuszyła ślipia
kracząc pewno źle mi życzy
a sio czarne ptaszysko
lepiej być przezornym
takowa rada moja i nie drażnić swojego losu
pocałunek twój ukraść co by zbój gwałt na tobie wszak a nie można tak toż pod chodem mnie w prawe lico twe a i w lewo też jak co potem...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ