wtorek, 28 kwietnia 2026

a ja się nigdzie nie wybieram
dziś jeszcze nie umieram 

co nie którzy by chcieli 

żebym zdechł 

a ja żyć będę za trzech 

włoże w piersi płaera 

zresetuje do zera 

och mlodziaszek 

niech rzecze 

tym co odwlecze 

nie uciecze 

nic nie jest spóźnione 

chociaż kości zgruchocone 

i oczy co tyle widziały 

a płuca jak cymbały 

gwiżdżąc tak zdrowe

szukałem lata
no wiecie 

starego od dekad na świecie 

jakie to ono na prawdę 

może na kawę wpadnę

dzień długi czasu wiele 

nie trzeba iść w niedzielę 

w czerwcu w las po paprocie 

czy w lesie usnę w namiocie 

gorąco oj duchota 

odeszła mi lata ochota 

żółte barwne liście 

wolę jesień oczywiście

wieżę Babel 

dziś czyni to samo 

tak zwaną himerę 

co odetnie głowę jednej 

to odrośnie druga

nie trzeba takowej wieży 

gdyż w rodzinie jest podobnie 

niby jeden język 

a z sobą w niezgodzie 
człowiek jest człowiekiem
od początku samego
acz czy na pewno
bo ja widzę
i owcę barana
a i krowę która się rozpycha sama
są i wieprze
istne Zoo
już cyrku nie trzeba
ze zwierzętami
gdyż sami sobie są zwierzęciem
coś w tym jest
z teorii Darwina
iż zeszła z gałezi
by się uczłowieczyć

#FeaturedPost1 h3 a:hover {color:#000!important;border-color:#000;} #FeaturedPost1 h3 {important;bor

a ja się nigdzie nie wybieram dziś jeszcze nie umieram  co nie którzy by chcieli  żebym zdechł  a ja żyć będę za trzech  włoże w piersi płae...