poniedziałek, 13 kwietnia 2026

wysłać w kosmos
na108 dni 

jak Jurina Gagarina 

i niech wygwizduje tam sobie 

co jemu się podoba

po stu ośmiu dniach gwizdania 

takowy język  złożony w trobkę 

nie jeden kameleon by pozazdrościł 

co strzela językiem

niczym z bata 

Mercedes już wystrzelony 

a i ciebie by się zdało wystrzelić 

panie pomarańczowy 



wpierwy były prokarioty 

produkujące tlen 

jednokomórkowce że powiem 

co sinice mamy aż do dziś 

ponoć same dla siebie 

są wystarczające i mogą przetrwać 

w każdych warunkach 

jak w siarce tak i w palącym słońcu 

więc nie mów mi o jabłuszku 

i o edenie 

proszę zatem do rzeczy 

myślę więc jestem 

i małpa zaczęła myśleć
czerwony pierścień w około księżyc
deszcz spadnie na twoje lica 

fiołki już z pachniały 

pszczółki z barci wyleciały 

las chociaż jeszcze nie szeleści 

a już zielonymi pieści 

wpierwy dzikie grusze 

w kwiat na oczy i dusze 

oj zacnie zacnie w naturze 

i oczekuję na burze 

od Doroty lub pod innym imieniem 

deszcz stanie się zbawieniem

#FeaturedPost1 h3 a:hover {color:#000!important;border-color:#000;} #FeaturedPost1 h3 {important;bor

patrz w oczy i warz łgarz  na boki przewraca oczyma  na wskroś ani raz mimiki  ależ zdradzają  gestykulację resztę wyrażają  w mowie ciała z...