piszę trzy po trzy
pewno i język kalecze
a i ortografia ciężko przychodzi
co z duszy to z duszy
a że jest prosta taki już jestem
po prawdzie mówiąc
jaką by łatkę przylepić
jak krowie na skórę
krasulę a no goniło się i palawało
żeby to nie biegać niczym ksiądz w powieści Reymonta
przodem idź zawsze przodem
kiedy krowę prowadzisz w pole
takowy i ja idę ze swoim wierszowaniem
i gadajta co chceta
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ