piątek, 1 maja 2026

leży kamień w polu
nóg nie ma a chodzi 

to pług go przesunie 

a inne godzi

i tak się toczy 

od lasu do drogi 

chociaż on ci martwy 

a jednak ma nogi 

lemiesz toć złamny 

na tymże kamieniu 

trza wyrzuci z pola 

nim w heder w koszeniu

na co mamy wpływ
nawet nato iż przyciśnie 

człowiek nim spuści pory 

pełne ma gaciory 

nie ma ano nie ma 

na panewce zatem 

żebym to ogarną 

nie poszedł bym w stratę 

tyle było w przedy 

koniu ogoń plecie 

trza by to z kopyta 

nim pod dywan zmiecie 

ploną stosy płoną 

dawno temu było 

młot czarownic na nie 

trza to się spaliło

Sonio Sonio
z Rusi 

czy Jagieło musi 

Klechy go obsiadły 

i Zbychu zajadły 

trzy żony już miał 

z którymi żadnego syna 

teraz z tą że czwartą 

zdała by się rodzina 

lat siedemdziesiąt toć 

na twym karku Władź 

pręcie acz nie te 

toż ono we spadź 

w lasy trza tu isć 

we zwierzyna strzelac 

niż że młodej dziewce 

nasieniem udzielać 

ja cię widzę u siebie
a domem jest moje serce 

zamieszkaj mnie 

umebluj 

tylko nie zagracaj 

bardzo proszę 

ład to staranność 

porządek w każdym kącie 

niech każde uczucie twoje 

będzie nowym meblem 

serce ach serce 

mieszkanie 

i płuca świeże powietrze 

dopóki doputy oddycham

idąc tropem
w twoje serce 

czyś mnie zwierzyną 

jak za juchą co psy węszą 

węchem nie ominą 

trop miłości 

idzie w kości 

mieśnie napinając 

gdzie ty jesteś 

sterczą uszy 

ale czym ja zając 

nasłuchuje 

w te godziny 

kroków twych nie słysze

noc zapadła 

żeś przepadła 

znów barany liczę

kręci baba korbą
wodę se do prania 

żeby uprać gacie 

z kibelkami gania 

tarę masz ci babo 

i wielgachną wannę 

jak że na krochmali 

będzie pachnieć ładnie 

chop się wypucuje 

i brodę ogoli 

lakierki w dzieje 

dziedzic z chłopskiej roli 

w takowym przybraniu 

jak z tejże operetki 

że mucha nie siada 

patrząc przez lornetki 

#FeaturedPost1 h3 a:hover {color:#000!important;border-color:#000;} #FeaturedPost1 h3 {important;bor

com szczędzić  jak życie  w każdym daje popalić  to też wytrzeszczu trzeba  żeby nie zawalić  toż patrzaj człowiecze  pod lasy  a i hen w h...