środa, 25 lutego 2026

my nie ruszane
biskup sprawdzi naszą brame

za którą cnota ukryta 

umyta czy nie umyta 

wejdź do celi 

wola twoja 

nie pats se w tego playboya 

co mamy 

tym u życzymy 

trza to pod prysznic wskoczymy 

natura jest już taka 

że i biskup ma siusiaka 

a my coś odwróconego 

co jest w nas 

użytecznego 

my nie ruszane
biskup sprawdzi naszą brame

za którą cnota ukryta 

umyta czy nie umyta 

wejdź do celi 

wola twoja 

nie pats se w tego playboya 

co mamy 

tym u życzymy 

trza to pod prysznic wskoczymy 

natura jest już taka 

że i biskup ma siusiaka 

a my coś odwróconego 

co jest w nas 

i tyle tego

nie z ust Wani 

jest z czego wybierać 

by na placu Pien Xan Men 

co do głowy wybrani 

w tejże równość 

w golfa grać można 

by piłeczka wpadła 

do bazy dołka 

tylko trzeba 

wybrać kij 

by w piłeczkę 

a nie w ryj


anioł wpadł do izdebki
chociaż w latach już nie krzepki 

na amory by się zdało 

aż w pokojach rozjaśniało 

pajęczyny znikły z kąt 

pleśnie z talerzy won 

podłogi wszystkie lśnią 

istny anioł jestem z nią 

nie zabraniam co uważa 

wciąż to samo wręcz powtarza 

czy anioły wszystkie takie 

mam że  szczęście na figę z makiem

a u cioci
pod ruskim butem 

wujek wania jest kogutem 

a torcik na imieniny 

od cukiernika 

Bolszewiny 

ciocia Nadia 

a wujek Wania 

mają gazetą do pocierania 

siewniki nie materace 

na słomie kalesony gacie 

a ciocia ach nie nada 

tak brzydko nie wypada

przytul córkę
do piersi 

powiedz że człowiek 

dlaczego okrucieństwo 

w oczach szaleństwo 

nie zmyslaj że dobrze 

nie powtarzaj tego samego 

gdyż on nie potrafi się przyznać 

do tego co zrobił 

spytaj jak mieszka 

na pewno nie widzi gruzu 

i otoczony  jest jego władzą 

któż nim zje próbują truciznę

tym kim nie jesteś 

a choćby 

to jeszcze nie czyni władzy 

stołek daj 

wytnij kółko 

kupę zrób 

witaj spółko  

niech sprzątają 

ci co pasą 

a oni w kółka 

walą kasą 

decyfit

klamka złota 

jak obrócić ogonem kota
Tom nie córa latarnika
latarnie pogasły 

nie ma mleka 

nie ma miodu 

z przednówka powodu 

kraju takiego bym nie chciał 

co by czerwona zalała 

dzieci nasze czyli twoje 

aż się proroctw boje 

matka Zofia ojciec Wania

z tej że pożogi 

w czwarty rozbiór nie z rusyfikowane 

uchroń Boże drogi

kocham
zaczynając od siebie 

kończąc na tobie 

i niech oś takowa trwa zawsze 

kocham 

ten nasz świat 

które tworzymy razem 

i trzeba zrozumieć również to 

co kręci się wśród nas 

nie skupiaj się tylko na siebie 

w kochaniu 

gdyż takowe kochanie jest żadne 

i nie znajdzie zrozumienia

czarno oj czarno
między ludźmi na niebie 

i jeszcze czarniej 

gdy po plecach biją ciebie 

żyć to trzeba 

jak śmierć kromki chleba 

w głodnym pysku 

w egzystencji życia 

czarne rozpędzić 

miłością i dobrocią drugiego człowieka 

a rozpędzić że 

niech w czarty ucieka

co mnie nie omija
żmija 

nie taka co pełza 

mama Mia 

w łuż że rękę w gniazdo żmij 

to u kąś plunie w ryj 

ukąszenie mową swą 

takie to już żmije są 

a że w ryj 

bo żeś świnia 

lecz czy na taką 

warta świnia 

bo i śliny 

przeto szkoda 

tylko czy ze żmiją zgoda

wtorek, 24 lutego 2026

a ja o nic nie proszę
ino o chwilę spokoju 

bo to co teraz widzę

brak wideł na kupę gnoju  

jak jeden tak i drugi 

za kowboja się ma 

a przeto nie nosi ostrugi 

i batem bydła nie pogania 

bo kowboj to taki jeden 

a zachód jego nie tu 

my mamy swój własny 

spęd 

Rzeczpospolitej tręnd

to twój drugi dom 

dziecko drogie 

gdyż co w szkole 

to w życiu 

ponieważ 

czego Jaś itd

to się wie 

nie wagaruj ino 

tylko pilnie się ucz 

świadectwo z czerwonym paskiem 

jest dumą dla rodziców 

co nie konieczne 

byle byś tylko zdawała 

z klasy do klasy 

na początku 

to co w elementarzu 

Ala ma kota 

jak zarówno kota będziesz miała 

kiedy dorośniesz będąc duża 

niedouczona 
zgorszenie 
co dłuższa ścieżka do paciorków 

gdyż wiejskie dziewczęta w miasta 

 uciekająja 

wiejska niewiasta cztery klasy 

a potem gęsi paść lub krowy 

a w pastwiskach to ci dopiero było 

że i do gwałtu dochodziło 

jak krowa zdechła cielak lub co drobniejsze 

to był lament że cho cho gdyż w przednówku większy głód nawiedzi 

a jak dziecko zmarło nie istotne 

gęba jedna mniej do wyżywienia 

i w gnoju znajdywano w nadmiarze robienia  dzieci

rzekł Kostka ciemnogród
publicysta w tego powód 

masy ciemne otumanione

nie pisaty nie czytane 

tyle tego w sieci w książce 

osiem klas w tej na wiązce  

a temu co się dalej chciało 

to i magistra dostało 

dziś magister to czy tuman 

pod powiedzcie gdyż ja nie kumam 

czy zakute łby są z was 

ciemnogrodu zgasić czas

poniedziałek, 23 lutego 2026

w ostatniej kwadrze
rogalik w kadrze 

na prawo obrócony 

a co się stało 

że księżyca tak mało 

co tak obiadło  

do pełni oj jeszcze 

gdyż w kwadrę pierwszą 

toć musi 

a wtedy pełnia 

czarownica lub szelma 

na sabat se poleci

gonię przez całe życie
i z tego nie mam nic 

po drodze gubię miłość 

lub ona zgubiła mnie 

zdaję się że sięgam gwiazd 

a ja tylko tam 

gdzie słonice zajść chce 

gonię gonię gonię 

księżyca da wreszcie spać

i raz na zawsze to   

odpocznę sobie na dobre 

opuchlizna zejdzie z moich nóg

nic nie robię
takie sobie 

na mnie stary 

ty nierobie 

siedzisz sobie 

no i nic 

ino pasiesz 

tę że rzyć 

pralka włączy się sama 

bajtle do szkoły poganiam 

gacie sprać żarcie dać  

no i tyle szurowania 

moja dola już jest ta 

że ja mam pipkę 

ty siusiaka

za to że se u was zrobili
w stolicy sloska okrągły stół 

no to ma ta weto 

bo nie gadata po Polsku 

ino dialektem 

zważcie a i ja nie pisaty 

po Polsku 

com może podstawówkę skończył 

dlatego taki gamoniowaty 

chodzę sobie po rynku 

co kędy kiedyś chodził 

polonista którego w telewizji pokazują 

twierdząc iż gwara sloska jest 
 archaiczna   

no to z zawetowaniem 

wciskając między Reja


zmawiaj paciorki 

nie mniej czasu na życie 

a w karczmach kufelki 


a w uroczystości 

załóż czapkę z dziwnym piórem 

patrz to nie pałac kultury 

to gmach urzędasów 


w nim kretów nie ma 

jeno pany same 

a pęsyji tyle 

co tobie nie widziane

placek kartoflany 

i tyle tego 

a w niedzielę krawat garnitur 

i na mszę kolego 

niedziela, 22 lutego 2026

kochaj
kiedy pozwalam 

i ciałem się zadowalaj

niech chemia we dwie strony   

i nigdy opuszczony 

lecz idzie nowy świt 

za oknem zbudzony ptak 

a nam wygramolić się 

czy wolno a jak to tak 

przez jedno dobę 

lub dwie 

a czemuż by nie 

w kochaniu 

kiedy pozwalam 

w te chwile rozkoszne 

w zmysł ciała

ależ proszę 

Oh,s'il vous plait 

czemu ołtarz w polu
chwyci chłopie za broń 

choćby tego które posiadasz 

bijesz tym czym władasz 
.

nie uciekaj nigdzie 

ani nie leż krzyżem  

gdyż nie obronisz niczego 
.
odmawiając paciorki 

ponieważ nie będą baczyć 

na to że jesteś zwykłym chłopem 

co ciuła całe życie 

aż do grobowej deski

Hameryka mi się śni
w Hameryce ja i ty 

hamerykański dom z kartonu 

taki bez salonu 

Eldorado kiedy było 

a żeby tak baryłki kilo 

Hameryka gdzie statua 

a wieża Eiffla spuła 

bo od Francji taki dar .

czy zrozumie to ten pan 

więc tak sobie za Nobluje 

Nobla jemu za to iż narcyzuje

nie powiedzieli jemu
że już nie wróci do domu 

czy to bękart co ma ojca i matkę 

lub sierota 

bo i od matki i ojca pochodzi 

kto dziecko zwie bękartem 

na tego nie chcę wskazywać palcem 

gdyż wyznanie nie ma nic do tego 

co jest na górze .

dziecko jest dzieckiem 

i nie ważne jakiej nacji 

a tych nie ochrzczonych jak nazwać 

w tym naszym świeckim państwie

rzyć
a co to takiego 

tylko zaraz sobie nie pomyśl baranie 

iż popełniłem błąd ortograficzny 

więc tłumaczem inaczej 

zad to jest takie cosik 

że kiedy z tą potrzebą 

to se biegieniesz do kibelka 

by puścić kartofelka 
.

żyć 

a to już co innego 

aż życie chcę 

kiedy ten ptaszek ćwierknie 

i kwiatek zakwitnie

morg ja nie miałem
ani ojcowizny 

a i nie pytano 

by w służbie ojczyzny 

wiejski chłopak żem 

choćby pług i koń 

a tu figa tyle 

tylko trzymaj broń 

czemu nie pamięta 

ani ten i ten 

jak to czołg stał 

żołnierze na nim chełm 

czyj pomnik nie pytajcie 

pod którym stałem

w latach osiemdziesiątych 

do myślicie sami się

a kiedy już nie będzie zimy
gdyż w maju również śnieg spaść może 

bo natura zawsze swoje 

jak ślimak co rogi wystawia 

skup ślimaków 

co potem szły na eksport 

a ja dzieciak chociaż nogi piekły od pokrzyw 

śmiało w nie wchodziłem 

ponieważ w pokrzywach zawsze ślimaków było najwięcej 

w takie i w inne sposoby 

mogłem pomóc ojcu i matce 

żeby nie tylko nie kromka chleba z wodą i cukrem

taki pan co se ma
a ta pani co inne 

takie cosik DNA

w tym wypadku wine

kobieta ach ta córa 

ósmego tygodnia 

zapylona po przez wiatr 

za mądra bywa groźna


alfabet jeno trzeba 

ino by wiedziała 
.
żeby to z modlitewnika 
.
w chórze zaśpiewała  

sobota, 21 lutego 2026


co zielone obżerają 

chłop goni stawia strachy 

na patykach łachy 


łoj te moje morgi 

co mnie wymroziły

na siarczyste mrozy 

śniegi nie przykryły 


ozimy posiane 

jare będą wiosną 

to nie hodowlane

więc trzeba ripostą 


gonić raz za razem 

co klucze jesienią 

i znowu wracają 

kiedy się zielenią 
ja se nastawię dzioba
może co wleci 

nie będzie mi kormoran 

to są moje śmieci 

w te siarczyste zimy 

że żreć nie ma co 

w izbach ludzie paletują 

a mi nie nie wpadło

nie pelikan  choćbym połkła 

za to czapla siwa 

a nie perkoz 

czy to kaczka 

co jej stoi grzywa

com mówie dialektem 

tom nie Polak 

wytrzepaj z grobu Słowackiego 

i spytaj jego 

jak mówi się poprawnie po polsku 

a idąc dalej w zaparte  

Reja by się zdało 

żeby było bardziej nie dialektycznie 

więc zatem nie z wetem mi nie z wetem 

że mowa ślosko nie Polska 

a co w narodzie to nie gęsi 

bo ci co gaworząc również swoje język

 mają 


a z parniczka
do korytka 

i śruta do tego  

kartofelki ze śrutą 

dla wieprzka mojego 

upasę se na dwieście kila 

i sprzedam tucznika 

co kupię za nie cielę 

sprzedam jako byka 

za sprzedane kupię 

źrebię 

no i koń jak patrzy 

sochy ciągać już nie będę 

ogier za mnie raczy

ja dziad
szukam dziewczyny z defektem 

gdyż ta bez defektu 

pewno mnie nie zechce 

i żeby ta pani 

którą widzę orła wywinęła 

żeby miała defekt 

a wtedy by mnie wzięła 

jedna krótsza noga 

druga dłuższa 

taka aby była 

po to by syna dziadu dała 

co urodziła

piątek, 20 lutego 2026

sztywno jak po linie 

pewno wypada dziewczynie 

i te bioderka 

żeby nie usterka 

chłop se patrzy 

czy na pantofelki czerwone 

zaiste indziej jego oczy przyklejone 

dla takiej kwiat i bombonierka


już ci niosę bombonierkę

kwiaty zerwę gdzieś po drodze 

chabry które se widziałem 

co na skróty chodzę 

bombonierka zabrzmi sprośnie 

więc w przenośnie 

orzeszki i fajeczka 

i taka bajeczka 

nisko moralnie upadli
trzymając się zajadali 

co murem jeden za drugim 

w kołowrotek papugi 

na to nie złapie suma 

co wabik jak ta guma 

i przez dziurawe palce 

ino harce 

nosem rysuje to owo 

a czy to Komorowo 

gdzie młoda Komornica 

wyjaśnia się tajemnica

chociaż pięć dekad za mną 

nie zbadane są ścieżki które wciąż badam

a z nieba nie sypnie manną 


tyle jest do zrobienia 

trzeba na to ośmiu rąk 

żeby ogarnąć 

zatem powodzenia 



a ty jeśli jesteś nawiedzony 

rozdźab pysk swój  

może ów manna wleci 

w szczerbate koronki  

i nastaw berecik 

czwartek, 19 lutego 2026

ja se leciałam
a niósł mnie puch mniszka lekarskiego 

mała Calineczka 

z domku leśnego 

bajeczka taka w moich snach 

że nie wiem jak skończyła się 

wszak 

snu nie pamiętasz kiedy brzask ten 

i słońce wpada a ptak budzi cię 

a prawdziwość którą widzisz chce

 przerosnąć ciebie 

przecież matką jesteś a oni w świecie tam

środa, 18 lutego 2026

gorzej będzie 

kiedy się wybiorę 

raczej sobie nie pozwolę

tutaj zostanę 


gdzie wierzba Iwa 

i szumiąca trzcina 

a w Afryce 

kto to wytrzyma 


może słoń nadepnąć 

lub zahaczyć o żyrafę 

zatem nigdzie się nie wybieram 

gdyż tak latać nie potrafię 


a kto to powiedział 

że chcę za morze 

kiedy tutaj nie jest wcale gorzej 
do klasy jednej niegdyś 

a gdzie teraz 

grzać ławę 

nie ma nas .

pomyśleć nie raz 




jeden przystanek drugi 

i tego takowy obraz 

że wsiadając w autobus 

zmieniony krajobraz 




jeśli ucieknie nie zdążysz 

zobaczysz tylko chwilowy słońca blask 

kolejny podjedzie z innym przeznaczeniem 

i gaz 
któż ukołysze 
kiedy jesteś sam 

samemu do poduszki 

jak tak może pan 

przecież ta za płotu 

sam pani śpi 

więc pal że zelówki 

niech ulży ci 

panie panowie 

nie kładzie się sami 

gdyż jak to zasypiać 

z czterema ścianami 

że radio gra 

lub telewizor 

nie ma jak to 

przytulne gniazdko 

kiedy oboje  się zbliżą

na wschodniej granicy
biegają bojownicy 

nie ci od Bąkiewicza 

gdyż ich zachodnia granica

gdzie Biało wieża 

kret stamtąd przybierze

i co dziurę wyryją 

to znajdą graniczni żołnierze 

jak nie patrząc 

we stronę 

wszystko uszczelnione 

tylko że z góry balony 

i będzie pan zadowolony

bomba
temu co się przygląda 

mina 

jeśli to jego wina 

bomby 

miny 

wesołe smutne godziny 

kto wstecz 

spogląda 

to przed nim 

mina bomba 

tak z zaskoczenia 

jest i tego nie ma

wtorek, 17 lutego 2026

tumany na niebie
również i we łbie 

kiedy przyćmione 

pod twoją obronę 

nie dziwi iż patrzę 

w niebo radosne 

bo kiedy słońce 

tumanów nie prze rosnę 

to też zawsze 

pod tumanami 

a i zaiste 

z przyćmiony mi rozumam i

której burżuj nie przyjmie

nie czerwone dla kapitalisty 

chyba że za majątek sprzeda 

bo jakże tak 

taki sołdak 

zabrać mi może 

a tego z urzędu pod ścianę 

wieczne odpoczywanie raczy dać Boże 

oby nie było czerwone tej 

co tak gorliwie szykują 

kula w łeb już krzyczą dziś 

ręce składają skandują 
jeśli jesteś pod butem
czyś kogutem

gdyż pijesz jak karzą  

a i twarz pokażą 

czyli pupę 

toć nie czyń z gęby 

zadu 

ponieważ gęba jest do michy 

w porze obiadu 
 
zaś zad

co mają ryja 

to takowa chryja 

razem trzymać się w kupie 

choćby nawet po trupie 

pusty dzban 

dzwonem dzwoni 

lślniące zęby jak u koni 

bo taki z porcelany 

by zgryz dobrze był widziany 

kto kim jest 

pokim pozna 

już ci tam znów położna 

nagle chorzy co do czego 

w tych że dzbanach nic zdrowego
głowa temu nie winna
a struktury i wpływy 

czy to dziwy 

że jeden chciwy 

a drugi leniwy 

w tego poszlak zatem 

jak nie kijem to batem 

jednym konia pogoni 

drugim inne poskromi 

oczy więc rozbolały 

że mniej może duży 

niż mały 

w takowe kuglarze 

a i błazen w nadmiarze

co barwy przybrała
pod takim diabła schowała 

a diabeł na to tak 

są dwie ręce wszak 

więc jako narzędzie 

człowiek nim będzie 

nic robić nie musi 

bo człowieka kusi 

i to i owo 

zatem żyj kolorowo 

to też dobrze się ma 

bo i purpurę przybiera 

papusi 

poniedziałek, 16 lutego 2026

proste dwie głowy 

mądrzejsze od tępych

głowy głowami 

za nic szurniętych 

na cóż się wzdymać 

i brzuch wypinać

kiedy z takimi 

można wytrzymać .

co dwie proste 

mądrzejsza niż jedna 

wziąwszy w kupę 

dojdziesz do sedna
wy tam w metropolii
nie macie tego co tutaj 

gdyż jak nie gazem 

to pompy cieplne 

a mnie tak z węglarką biegać 

w tą i z powrotem 

tym co chwilę muszę zawdziewać 

ciepły kożuszek

bo żre to i żre 

piec kuchenny na którym gotuje ciepły posiłek 

i podgrzewam wodę do kąpieli 

żeby nie wyglądać jak jakiś kocmouch 

po ciężkim dniu

aura jakoś taka
jak psu w budę 

wiatr dmucha 

i zaspą śniegu 

kaj słońce 

za kotarami szarymi 

które zbierają się 

żeby znów sypnąć 

białym puchem 

dla bałwana to i dobrze 

z tą marchewką którą prawdopodobnie 

ze żre wiewiórka która w pobliżu 

jak w garcu 

wtedy przybędą grzywacze szpaki oraz bociany 

który tuż tuż 

Plunąć komuś w twarz
mówiąc przepraszam 

satysfakcją jest dlatego co plunął 

to samo 

co między oczy byś dostał 

pytając czy zabolało 

lepiej nie cylybrować swoich zamiarów 

gdyż ślina potrzebna jest do przełykania 

a nie do tego by ją wypluć

niedziela, 15 lutego 2026

można się fascynować 

innymi 

a żeby uprawiać 

znajdź swoją własną 


małpa od małpy 

czy już homo sapins 

kiedy jeden drugiemu papugą 


jak być sobą 

wzoru żadnego 

na porównanie 
patrzył z wysoka 

w urojonym śnie 

na miasto na kraj 

w którym podziany 

zapisał swój sen 

i nie anioł dyktował 

który wyszedł z jego głowy 

nad pany 

sen skończył się 

lat tysiąc poszło  spać 

 a miasto a kraj 

jak  widać

z ogrodu mojego 

głowy kapuściane 

sprawie  se szatkownice 

co by było poszatkowane 



w maju zatem trzeba 

pójść na ryneczek 

żeby nabyć flanc 

w tenże rządeczek 


co by jakie gościniec

liścia nie ze żarły 

poleje gnojowicą 

co by nie pomarły 


wyhoduj tyle głów 

ile by wskazało 

na to by zakisić sobie 

beczułeczkę całą 

sobota, 14 lutego 2026

płynie se na okręcie
a tu czarty w tym momencie 

błyskawice wielkie fale 

żeglarz się nie boi wcale 

latarnia toć daleko 

słone morze z pandory wieko 

ono dawno już rozwarte 

stąd jest właśnie czart przy czarcie 

Odyseja oj ci długa 

niebezpieczna ów żegluga 

gdyż Kraker postrach z głębin 

połknie łajbę i u ziębi

Worki złożymy
a na głowy miski jakie 

i w żołnierkę pójdziemy

nasze jest wojsko takie 

zdarte buty 

sznurki w pas 

jak ta wania 

mundur nasz 

.
a kiedy strzelać 

tylko z czego 

deputat 

pięć naboi dla jednego 

a gdy główka wychylona 

to przez drona odstrzelona

wpierw po kawce se gulnuemy 

po czym śniadanko zjemy 

po śniadaniu aurobki 

takie fiki fiki 

spalić kalorie oj trzeba 

zupkę i dwie pajdy chleba 

schabowy z kartofelkami 

do zachodu wytrzymamy .


brzuszek pełny 

siesta wtedy 

bo my sobie takie zgredy 

za chodź słońce oj że prędko 

żeby w tę kołderkę miękko 


oczka se wtedy zamkniemy 

a rankiem sobie znów gulniemy 

małą czarną oczywiście 

no i będzie zarąbiście 


piątek, 13 lutego 2026


co najmniej dwadzieścia zjadłem 

a że witryna 

pedału przyczyna 


dobre policjanty mnie skuli 

a i dmuchać kazali 

także tekst na narkotyki 

i negatywne wyniki 


punktów a ile to 

za rozbite szkło 

tyle co pączków zjadł 

w cukierni szat i mat  
malować się trzeba 

co za podejście 


gdyżto  jest wizerunkiem kobiety 

Chimery widzę na prawo i lewo

nie musisz uprawiać czarów

w te sposoby 

gusielicą zatem nie bądź 

w amorów powody.


włosy ubarwione na kasztany 

bo jak ma zauważyć 

dostrzeganie ukochany 

w Chimerze nie upodobany 


  

środa, 11 lutego 2026

miałem skrzypce miałem
lecz nie jestem wirtuozem 

skrzypce nabyte sprzedałem 

a teraz bez skrzypiec chodzę 

na deptaku w mieście 

jakiś pan na skrzypcach grał 

i to nie były te same 

co żem tanio sprzedał

żałuję sprzedanych skrzypiec 

gdyż na kurs bym poszedł sobie 

i może bym lepiej zagrał 

jak ten pan w skromnej osobie 

trzeba mieć słuch zacny 

a i smykałkę ajakże 

a ja nie mam już skrzypiec 

a i talentu także

nenufary 

nad którymi ważki 

świat bajkowy 

w igraszki 

buzie radosne serduszka 

jakże szczęśliwa duszka  




chodź ze mną 

a ci pokażę 

świat ważek 

i topiki 


biegające pajączki 

po lustrze jeziora 

 i niebieskie żaby 

w czasie skrzeku 





wtorek, 10 lutego 2026

twoją twarz
w chmurze widzę  

jesteś tam gdzie patrzę 

tak działasz na moją wyobraźnię 

że krople deszczu 

kąpielą od ciebie 

mogę zmoknąć 

więc zmoknę 

myślę że przyjdziesz będąc wiatrem

by mnie osuszyć

siedzi se na księżycu
pani Twardowska oparta na lewym licu 

ach ci ziemianie wzdycha 

pycha pycha pycha 

ziemia taka piękna stąd 

morza i szeroki ląd 

w jedno się zlewa 

okrągła kula 

po orbicie biega  

z diabłami 

z aniołami z tym wszystkim 

a mnie księżyc bliskim

który na mnie tak wpływa 

bom poczciwa

pani Twardowska oparta na lewym licu 

ach ci ziemianie wzdycha 

pycha pycha pycha 

ziemia taka piękna stąd 

morza i szeroki ląd 

w jedno się zlewa 

okrągła kula 

po orbicie biega  

z diabłami 

z aniołami z tym wszystkim 

a mnie księżyc bliskim

który na mnie tak wpływa 

bom poczciwa 
Proszę wejść 

ja się skryję

udam że śpie 

pod kołderką

ole 


sypialnia 

ma świątynią 

Morfeusz nie przegina 


weszłaś już 

połóż się zatem 

a wstaniemy latem 

bo wiosna nas pochłonie 

kwiatem jesteś w oku cyrkonie 

i płatka nie zgubi 

poniedziałek, 9 lutego 2026

Toż to szok 

co za ceny 

ja żem znikam 

z tej areny 

żeby brzucha 

mi nie rozpryto 

kiedy taką ceną zaszczuto 

co żem zjadł 

to żem zjadł 

w kocie łapy 

kocich łap 

czmychnę ile sił wlezie 

a ty bujaj się frajerze 

gwiazdek pięć nie widziałem 

a żem wszedł to oszalałem

przyszedł kelner kartę dał 

więc zamówił to co chciał

że żarł co żem że żarł 

potem będę sobie leżał 
Toż to szok 

co za ceny 

ja żem znikam 

z tej areny 

żeby brzucha 

mi nie rozpryto 

kiedy taką ceną zaszczuto 

co żem zjadł 

to żem zjadł 

w kocie łapy 

kocich łap 

pognam ile sił wlezie 

a ty bujaj się frajerze 

gwiazdek pięć nie widziałem 

a żem wszedł tu oszalałem

przyszedł kelner kartę dał 

więc zamówił to co chciał
a co w tej gazetce 

jakieś bazgroły 

pisaki oszołomy 

w tyłki wlizują

zatem cza odłożyć 

te derdymały 

i wrzucić coś na ruszt 

a no z lodóweczi  

jakąś zamrożoną padlinę 

wyciągnę i na palnik 

łoj dobre to będzie 

oj dobre 

żeby tylko nie przyskwarczyć 

co bym jakiego węgla 

nie miał w pysku 

bo kucharz ze mnie 

nie pierwszorzędny 
siedzi dama .
proszę pana 
okrzesana 
czy nie wydana 
o tym 
nie mam pojęcia 

przysiadła se na ławeczce 
jakie fanty na w torebeczce 
a czy ja złodziej jaki 
guzik mnie to obchodzi 

czemu siedzi 
na co czeka 
na ten pociąg z daleka 
w którym może jakieś wolne miejsce będzie 

minuta jedna druga 
już godzina 
i nadal siedzi se dziewczyny 
przez te opóźnienie 

dwie godziny acz minęły 
wiatr hula toć lunęły 
mrzawy marznącego deszczu 
w jak nie trzeba 
nie w podróż 
leszczówo 
leszczu 

a ja sobie 

a nie tobie 

kolejnego kęsa 

ślinę łykaj 

rób że gały 

na ten schabek mięsa 

a proś proś

ja nic nie dam 

i ze żrę z talerza 

brzuch na pełnie 

ty chodź głodny 

moja acz impreza 

gap się gap 

kocie dziecię 

ślinę łykaj sobie 

a schab jak to schab 

nie cebulka w wątrobie

niedziela, 8 lutego 2026

dzisiaj jakoś nie pogodnie 

toteż przycupnął wygodnie 

jakoś ślisko w cztery łapy 

a pod dachem wiszą skapy  


to też wlazłem se w pierzynkę 

a w playboyu mam dziewczynkę 


kocia pani cudo w cudo

cztery łapy łudo w udo 


z taką bym se pomarcował 

czego bym nie pożałował 

marzec długi a tu ciapie 

nim nadejdzie słonko złapie 


luty buty a ja łapy 

se po ranie w te tematy 

tyle soli usypano

na te drogi dzisiaj rano  


patrząc tak na siebie
mogliby w zawodach startować

ach ta miłość całować całować

całować




zauroczenie w te kochanie

tydzień jeden drugi

rozstanie




miłość

spójrz na siebie

tym właśnie jest ona

oczekując za nadto

nie wzruszona



w sukienki cię ubierze

na palce pierścionki

to od serca

i w skowronki

patrząc tak na siebie
mogliby w zawodach startować 

ach ta miłość całować całować 

zauroczenie pewno na planie 

tydzień jeden drugi 

rozstanie 

miłość 

spójrz na siebie 

tym właśnie jest 

oczekując za natto 

w sukienki cię ubierze 

na palce pierścionki 

to z serca 

i w skowronki

sobota, 7 lutego 2026

Baba mak posiała
dziada zapytała 

jak posiać mak 

na prawo lewo tak 

na pasku se zawiesiła 

miseczkę co kupiła 

hektar maku 

od i co 

przyjechało MO 

słoma słoma na kompocik 

by odlocik 

maki przeto zakazane 

co w polu posiane

a ja se czytam a co nie wolno 

czytając kartka za kartką kolejna strona 

porankiem dnia witam 

a co odejdzie niech dusza będzie zbawiona 




od pchły aż do słonia 

ponieważ to bose istoty 

i wieloryby co połkną Jonasza 

wypluwając zjeść nie miał ochoty 



ja koteczek co za mruczę 

zajadając teraz pudinek 

blisko już marzec więc sobie pomarcuję 

puszczając oko do dziewczynek 




bo tyle jest w koło 

na dachach i na drzewach 

łasić się ach łacić 

mrucząc w gęstych ulewach

piątek, 6 lutego 2026

na litość boską
co by gwarą nie częstochowska 

a do tego 

odpowiadam za szeregowego 

ja tu stoję i nie ryczę 

a co dzieje się w Hameryce 

to nie moja sprawa 

niech sobie pogada 

my tu inne szykujemy 

i co mamy pilnujemy 

trzy granice 

od i co 

a królewiec 

też stamtąd to 

rzec by można że legalnie 

teraz leża gdzieś przy palmie 

i w Egipcie swinksa widzą 

co nam tutaj tak obrzydzą 

już na czołgi postawione 

zatem nie pchaj się w tę stronę 

.

piszę se popijając 

com ja kotek a nie zajac 

nie strofami Mickiewicza 

jak to tętni ma ulica 

automobil co przyjdzie 

sklepik wiejski przy objedzie 

tuż za płotem on przystaje 

kiedy mą gębę poznaje 

bułki chrupią 

no i chlebek 

nie narzekam 

bom nie zgredek 

wierzby szumią w mym ogródku 

a ty piej se piej kogutku

u sąsiadki w tej wolierze

bo ten list to chytre zwierzę 

  z tychże chaszczy 

jak wilk z lasu 

i narobił by chaosu
módl się do mnie
gdyż ja jestem twoim światem 

liż moje buty 

zatem 

wieczny pokój tobie dam 

bo ja jestem twój pan 

każdy kraj to moje Stany Zjednoczone 

i ile jest krajów tyłu stanów Ameryki 

cienie pozostaną po tych 

którzy mnie się sprzeciwią 

takie jak w Hiroszymie 

po wyparowaniu ludzi

o czytam 

a ja se czytam 

i pana nie pytam 

a stron jest wiele 

panią kiedyś widziałem 

z kokardkami w kościele 

ależ pani wyrosła 

czy można śmiele 

z panią 

i wie pani co mam na myśli 

rosną dziewczyny 

oj rosną 

a tu się chce wiosną 

i niebieskie 

i białe lilaki 

również ptaki 

do amorów zachęcają
że co
paść masz na kolana 

bez woli 

niczym ryba bez wody 

karpi uśmiech 

.
nie zegnij swych kolan 

przed tymi co nakazują 

gdyż wola jest tym 

czego diabeł nawet zabrać nie może 

chyba że się zaprzedasz 

widząc swoje korzyści

czwartek, 5 lutego 2026

Na żylecie siedzi
co z pod Częstochowy 

czołem kibole 

bądź że zdrowy 

w oczy aż mi 

tylko kto przymyka 

co na tak 

na nie 

a w nagrodę bryka 

miliardzik acz tam 

który urwać tu 

i co roku tak 

więc dziurę łatać jak

że co
paść masz na kolana 

bez woli 

niczym ryba bez wody 

karpi uśmiech 

.
nie zegnij swych kolan 

przed tymi co nakazują 

gdyż wola jest tym 

czego diabeł nawet zabrać nie może 

chyba że się zaprzedasz 

widząc swoje korzyści

Tyle razy
już żeście mnie ukrzyżowali 

czy kiedykolwiek moje cierpienie 

kiedyś skończy się 

po prawicy ojca 

jak zasiąść mnie zatem 

bez cierni na głowie 

razy tyle samo 

poczęty z ducha świetego 

co przedtem 

z babki matki i córki

czy ja jaki pies
więc jak jest 

co mergnie ogonem 

jest przytulane

na takowym kundlu 

pchła zaiste również istota 

bez plagiatu 

żeby nikt ze mnie szat nie zdarł 

i nie ma tematu 

a jeśli paskudny i brudny 

 zapchlony 

to na to są szampony 

więc nie bądź zdziwiony

Świnie jakie są
które zewsząd prą 

i te co przybyły 

perły zapaskudziły 

wieprz świnie 

świnka 

może Pegi 

ta dziewczynka 

w Mapet shop taka była 

co śpiewała i bawiła 

wieprz no wieprz 

kawał świni 

taki knur nie ma opinii 

z koryta wszystko wychlapie 

a co za to wyłapie

hulał wiatr hulał
w jakimś pustostanie 

w domie porzuconym 

pajęczyna na firanie  

gwizdał a i gwizdał

w zimnym kominie 

a może sam diabeł 

zabobon nie zginie 

słowiańskie duchy 

zewsząd powychodziły

teraz hulają  

krzyże porzuciły 

bo co pierwsze było 

zaiste przed chsztem 

miało swą duszę 

takowe tak zwię

ty mnie młynem
w jako wom winę 

przeto piór czterech nie mam 

ino ręce dwie 

stał drewniany stał 
.
z takowymi piórami 

które czy wiatr popychał 

mieląc mąkę 

czas pokarze 

a mówiąc nie pokazał nic 

gdyż po młynie ni śladu 

by mógł zobaczyć widz

Skąd zażenowanie 
taki Williamek 

iż on Romeo 

pokrótce kochanek 

a może to Roksana na balkonie stała 

co sobie strażaka upodobała 

który za krzaka w amory 

gdyż miał nos wydłużony 

 

życie może i czarna opowieści 

zarazem nie film przeto 

znając od podszewki 

sama wiesz jak to jest kobieto 

że takie Romea co oczka puszczają 

a w zasadzie 

czary pryską

środa, 4 lutego 2026

Cham
skąd ten cham

trzeci syn noego 

co zobaczył ojca gołego 

nietaktownie 

w pozycji leżącego

od i co 

ty chamie 

miałeś złoty róg 

i chochoły puk puk puk 

jeno z czapki piórko zostało 

jak żeś mógł 

a i wiedźma poszła w pole 

przed 

czy po chochole 



wtorek, 3 lutego 2026

Jaka zima była
taka od morza i gór 

a na morzu lód 

przez który szlak Szweda wiódł

a że popruszyło 

i jest koło trzydziestu 

raca rozgrzeje 

nie dadzą aresztu 

od Częstochowy do morza 

od Bałtyku do Jasnej Góry 

co widzimy a no widzimy 

bez cenzury 

i nie mnie szaraczkowi 

może i wgłowie mam  więcej 

toż na to wszystko 

aż opadają ręce

taka od morza i gór 

a na morzu lód 

przez który szlak Szweda wiódł

a że popruszyło 

i jest koło trzydziestu 

raca rozgrzeje 

nie dadzą aresztu 

od Częstochowy do morza 

od Bałtyku do Jasnej Góry 

co widzimy a no widzimy 

bez cenzury 

i nie mnie szaraczkowi 

chociaż mam głowie więcej 

na to wszystko 

iż aż opadają ręce

poniedziałek, 2 lutego 2026

Siedzi bałwan na bałwanie
w tym wiadom czego lizanie 

miliard ale nie w rozumie 

i jest szumnie  

prętensyje to ci ma 

iż jemu Nagrodę Nobla 

do marszałka w te poparcie 

a marszałek więc otwarcie 

że nie poprę ja 

wylazły protystucyje 

bałwan do bałwana pije 

może strzelać też rozkarze 

przecież on ma świata władze

mrozi oj mrozi 

a ptaszka żadnego

ciepełko jest w domu 

nie wyrzucaj więc kotka swojego 

a to co mamy 

od Nawrotiego 

Fedrujemy przecież 

i dym z kopciucha leci 

jak kobyła od Konopnickiej 

żeby miały jesć co dzieci 

czy aż taka bida 

gdyż krzyczą drożyzna 

pomarańcza przeto za morza 

a nasze jabłko zgnilizna 

no nie aż tak 

gdyż wiszą na drzewie 

a choćby u sąsiada 

może dziecko tego nie wie
Takie prawo mam jak wszyscy 

moi mili moi bliscy 

również te same mają 

i co piszczy nastawiają 

uszy oj gumowe uszy 

a co stoi niech nie ruszy 

co Lenina dawno temu 

chociaż wyszło nie po mojemu 

spłonęła Biedronka już spłonęła 

co innego w te że dzieła 

Portugalia tania rzecz 

może Społem inne precz 

Polskie mięsko z Merkosura 

no i miodzik z warszawskiego ula 

są i również wielkopolskie 

a i wodzionki śląskie
Siedzi kot 

i se czyta 

winko pije 

bo to Rzeczpospolita 

nie ma pana 

co to będzie 

tym myszy grasują wszędzie

kto pozbiera rządy te 

bo gdzie wszędy 

w te i w te 

czy Hamerykanie 

tu jeszcze za grzeją  

pieją kury 

och kury pieją 

To ja 

czy ta se książkę taka 

co nic a nic 

nie posłuży Polakom
sześć piątków tylko do wiosny
a wy bidulicie 

jak niedorosty 

co pod blaty się chowają 

a w Laponii gorzej mają 

no i zorzę widzą na niebie 

proszę ciebie 

jeszcze miesiąc 

grzywacz z dala 

a i Szpak co se pozwala 

że oskubie tę wisienkę 

a i również czaresienkę  

jeden minął 

tylko już pięć 

przejdzie mrozik 

a więc nie zrzędź 

że mi tutaj chochlik jaki 

w te bazgroły

będą szpaki

niedziela, 1 lutego 2026

Filozofia
siedzę na chmurze i nie spadam 

a co mnie czyni iż wciąż siedzę 

piórko 

pytanie jakiego ptaka 

zacznie lewitować na chmurze 

ponieważ grawitacja 

gdyż nawet gram zacznie spadać 

chmura kropla deszczu 

z mgły zimnego poranka 

która nad polem mleczną poświatą

kiedy widzisz słońce
radość takowa 

iż życie zaczyna się od nowa 

zatem w zapędy 

polódnie 

cóż 

jest czasem zenitu 

nawet w pochmurne dni 

choćby do kitu 

a nawet 

tak nigdy nie wolno myśleć 

zachód 

on jest najpiękniejszy 

mową i krzykiem dnia 

który już przeminą 

a sen dobry 

błogosławieństwrm

#FeaturedPost1 h3 a:hover {color:#000!important;border-color:#000;} #FeaturedPost1 h3 {important;bor

my nie ruszane biskup sprawdzi naszą brame za którą cnota ukryta  umyta czy nie umyta  wejdź do celi  wola twoja  nie pats se w tego playboy...