również i we łbie
kiedy przyćmione
pod twoją obronę
nie dziwi iż patrzę
w niebo radosne
bo kiedy słońce
tumanów nie prze rosnę
to też zawsze
pod tumanami
a i zaiste
z przyćmiony mi rozumam i
żywy jestem więc prawdziwy nie omijaj wszak oczyma jakbym czymś ulotnym był parą z czaja i mnie ni ma dotknij zatem trąd nie jestem kij...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ