również i we łbie
kiedy przyćmione
pod twoją obronę
nie dziwi iż patrzę
w niebo radosne
bo kiedy słońce
tumanów nie prze rosnę
to też zawsze
pod tumanami
a i zaiste
z przyćmiony mi rozumam i
przyjdą zrobią swoje bo was jest tylko troje choćby było ponad stan też uczynią taki kran brzydko mówiąc że nie urwie i pod dywan szurni...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ