ja się skryję
udam że śpie
pod kołderką
ole
sypialnia
ma świątynią
Morfeusz nie przegina
weszłaś już
połóż się zatem
a wstaniemy latem
bo wiosna nas pochłonie
kwiatem jesteś w oku cyrkonie
i płatka nie zgubi
żywy jestem więc prawdziwy nie omijaj wszak oczyma jakbym czymś ulotnym był parą z czaja i mnie ni ma dotknij zatem trąd nie jestem kij...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ