ja się skryję
udam że śpie
pod kołderką
ole
sypialnia
ma świątynią
Morfeusz nie przegina
weszłaś już
połóż się zatem
a wstaniemy latem
bo wiosna nas pochłonie
kwiatem jesteś w oku cyrkonie
i płatka nie zgubi
twoją twarz w chmurze widzę jesteś tam gdzie patrzę tak działasz na moją wyobraźnię że krople deszczu kąpielą od ciebie mogę zmoknąć ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ