ja się skryję
udam że śpie
pod kołderką
ole
sypialnia
ma świątynią
Morfeusz nie przegina
weszłaś już
połóż się zatem
a wstaniemy latem
bo wiosna nas pochłonie
kwiatem jesteś w oku cyrkonie
i płatka nie zgubi
przyjdą zrobią swoje bo was jest tylko troje choćby było ponad stan też uczynią taki kran brzydko mówiąc że nie urwie i pod dywan szurni...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ