ja się skryję
udam że śpie
pod kołderką
ole
sypialnia
ma świątynią
Morfeusz nie przegina
weszłaś już
połóż się zatem
a wstaniemy latem
bo wiosna nas pochłonie
kwiatem jesteś w oku cyrkonie
i płatka nie zgubi
pozwól nam odejść nie rozpamiętuj dusze czyste jak białe chmury gdyż Bóg im odpuścił nie gniewa się za nic bo miłość nie zna granic koc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ