środa, 20 maja 2026

lecie
od jakiego to dnia 

rok każdy zaczęty 

to owoc dojrzały 

i złoty kłos wspaniały 

co w zębach aż strzela 

jakże to piękny czas 

kiedy z kwiatu co wiosny 

i nie stłumi miłości w nas 

że skowronek radosny 

w śpiewy 

a i po za zasiewy 

nad polem wysoko 

aż jest na czym zawiesić 

swe oko

śmielej dziś patrzę
jak z tego świata 

nie ma na raty 

choć tyle kwiata

pałam ach pałam 

co serce wyrywam 

a w pocałunkach 

do cię się zrywam 

co przyjmiesz jeden 

to drugi śmielej 

i w malowaniu jest mi weselnej 

oj duchu że 

nie strać że tego 

co rwie się i rwie 

z ciała mojego

Buta nie u liże
z butem won łotrze 
mnie w zwadę
nie z takim 
i niech to do ciebie dotrze 

ma głowa wysoko 
za nic karku nie schyle 
przeto rozum we mnie 
co wystarczy na tyle 

duchów nie boję w mroku
ani w śnie nie wystraszą 
żyw jak widzisz w krainie 
w takowej co patałaszą 

chwalebne tym co w poprawy 
i we wszystkim miarkują 
a czy to ślepy kulawy 
koszulę zerwć nie knują

#FeaturedPost1 h3 a:hover {color:#000!important;border-color:#000;} #FeaturedPost1 h3 {important;bor

wyrwać z głowy nie ma mowy  a i z głową się nie da  w sercu noszę o co proszę  żeby tak do jutra jeszcze  nowy dzień  cudów brak  a ty jeste...