maj
czas bzówskoszonego siana
zając goni zająca
wygnieciona trawa
policzmy obłoki wyrównajmy oddech
jeden baranek
drugi
trzeci
powtórzmy jeszcze raz
i jeszcze
aż księżyc nas odprowadzi
jak wrócę
położę się spać
pachnąc tobą
na pewno czuje i tego nie zmarnuje kochanie jest piękne które potęguje jak kropla wody na liści zwiędnięty a kiedy zmoczy wszak kwiate...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ