piątek, 17 kwietnia 2026

jedno z drugim nie gada
Żenada 

przez ulicę szeroką jak rzeka 

mimika niczym u nieboszczyka 

czy ja żywego widzę 

zachodzę sobie w głowę 

przewietrzam zatem umysł 

żeby nie cuchło zgnilizną 

świeżość ach świeżość 

która wiosną widzę w lesie 

a w koranach brzozowych drzew 

słyszę miłość 

co myślę sobie żeby to człowiek tak potrafił 

toż to zupełnie byłby inaczej

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

TU MOŻNA KOMENTOWAĆ

#FeaturedPost1 h3 a:hover {color:#000!important;border-color:#000;} #FeaturedPost1 h3 {important;bor

zachód piękny był że wtedy wyjdzie nowy z tejże biedy  jak bieda mój że miły  na kochanie masz że siły  nie narzekać batów nie ma  długi cał...