wolność bez ciebie
toć żadna
nie daj mi przepaść
w krainie latania
w podniebnym szlaku
bez kochania
uczyń bezpieczny w tej chwili
a jak już to odleci wraz ze mną
w kresy każdego dnia
do kolejnego pocałunku
widziałem już wiele przeto czas pędzi ja również ręka swędzi pawiana do ziemi człowiecze do ud dwie ręce od Boga toż cud Socha prymity...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ