i kuropatw było pełno
wróbelki co chłopom
z podwórza ziarna wyjadały
mnóstwo oj tego było
a teraz jeno wiatr hula
i trawa się kołysze
która mogłaby pogłaskać szaraka
wiecie po czym
z grzeczności tejże z nie wyrażeniem
a dzika w polach chłopskich nie zobaczysz
wolą miasta bo ktoś tam widział stado na Wilnie
ach te mieszczuchy żurawia zobaczył
a mówi że już bocian przyleciał
a może to czapla