w spotkaniu następnym
gdy zechce dziewczyna
spojrzenie jakby bliższe
z jednego w drugie
z nitki do kłębka
tym twoja i jego ręka
kiedy zaczęte
data nieznana
a i końca nieprzewidziana
a gdzież biegniesz kochana tam gdzie pora ucieka przystań bo kawa nalana do leję tylko mleka jaskółka odleciała jesieni nie zatrzymała ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ