w przody
zbiera kule z tychże powody
w widoku szacunek zacny
w kompaniji widzi wszy
chmury jak za Długosza
czy Reja
tak i teraz w Rzeczypospolitej beznadzieja
ledwo co wyrwana z pod kurtyny
a już na nowo
aż czacha dymi
na ciepłe twoje dłonie położyłem serce co teraz dziura we mnie patrz tam mnie nie ma jestem na twoich dłoniach niesiesz mnie do siebie ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ