w przody
zbiera kule z tychże powody
w widoku szacunek zacny
w kompaniji widzi wszy
chmury jak za Długosza
czy Reja
tak i teraz w Rzeczypospolitej beznadzieja
ledwo co wyrwana z pod kurtyny
a już na nowo
aż czacha dymi
patrzę na niebo co nie szare chociaż chmur aż tyle z których deszcz spadnie w miarę w tym nozdrze i w płuca oddechem świeżo widzę w gł...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ