w przody
zbiera kule z tychże powody
w widoku szacunek zacny
w kompaniji widzi wszy
chmury jak za Długosza
czy Reja
tak i teraz w Rzeczypospolitej beznadzieja
ledwo co wyrwana z pod kurtyny
a już na nowo
aż czacha dymi
a gdzież biegniesz kochana tam gdzie pora ucieka przystań bo kawa nalana do leję tylko mleka jaskółka odleciała jesieni nie zatrzymała ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ