twoja pani
chleba w gębie
ani ani
brzuch ci spuchnie
z braku chleba
puk puk puk
to ja bieda
grają marsza
aż cię skręca
skóra kość
ani kęsa
chleba w gębę
a odejdę
z niedostatku
znów przybędę
ten kwiatek dla pani Madame gdyż ja taki miły pan trza to wlezę i zerwę nenufar bo we mnie czar proszę wziać ode mnie tą że rózyczkę i...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ