twoja pani
chleba w gębie
ani ani
brzuch ci spuchnie
z braku chleba
puk puk puk
to ja bieda
grają marsza
aż cię skręca
skóra kość
ani kęsa
chleba w gębę
a odejdę
z niedostatku
znów przybędę
pozwól nam odejść nie rozpamiętuj dusze czyste jak białe chmury gdyż Bóg im odpuścił nie gniewa się za nic bo miłość nie zna granic koc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ