to nagadali
no i tak się zagadał
że aż się spóźnił
fajnie to było gadać
o wszystkim i o niczym
jak to się spotkają gdzieś przy dworcu
a do dworca rzut kamieniem
ja to abstynent
więcej nie co mniej gwarą
zaś on po tej małpce
jak katarynka
katarynił i katarynił
jakby go korbką nakręcił
a żabka była blisko
więc myk po następną do żabki
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ