ma co ma
a ja w przody
jak ćma
światłość widząc w jej oczach
nie śpiąc tym po nocach
okno toć mej lubej
przy ulicy
więc snuję się jak okularnicy
wytrzeszcz oczów niczym talary
że to ona nie do wiary
co sylwetka mignie
iż czasem tak bezwstydnie
z halką czy też bez halki
przez firanki
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ