stąpam
zostawiając
ślady
węszą
polują
zwierzyną
jestem
ciało
ciałem
dusza
duszą
mogliby
zaprzestać
któregoś
dnia
odfrunę
wędrówka
motyla
czas
monarchy
pocałunek twój ukraść co by zbój gwałt na tobie wszak a nie można tak toż pod chodem mnie w prawe lico twe a i w lewo też jak co potem...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ