piątek, 18 listopada 2022

A tyś naiwna


A tyś naiwna

autor: Radzikowski
0.0/5 | 0


byłaś łodygą
która ku światłu
uciekłaś z cienia


by drzewem się stać

korzenie głęboko
obszerne korona
patrzysz w niebo
gdzie wolny ptak

i chmury płyną
i deszcze padają
i słońce świeci
i rodzą się dzieci

las coraz większy
z rządzi dęby
niebieska planeta
ludzki świat

i miłość w zarodku
i mord w ulicy
morderca kochanek
gaśnie kwiat

a tyś naiwna
oprawcy patrzysz
w oczy
całujesz kochasz
chociaż drwi

x x x

wiem
wybaczyć ciężko
klin w sercu
kością w gardle

acz przebaczenie
istotą ludzką
staniesz się człowiekiem
kiedy to zrobisz

rozważ
nim krtani nie uszkodzi
klin pójdzie głębiej
rozsadzi

można zmienić człowieka
myśli twardogłowy
zatruta krew
oczyszczenie

x x x


kto widział anioła
ten trupem
żyw nie zobaczy
zaświatów

dzisiaj człowiekiem
jutro duchem
cyrk na kółkach
dom wariatów

nierzeźbionego
żywego
ni z Świętego obrazu
zamykając oczy
na wieki
wtedy ujrzę od razu

może ześle lub nie
gdyż słaby wierze
swej
uślinić czymże zmieszać
by z piachem
beton był

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

TU MOŻNA KOMENTOWAĆ

#FeaturedPost1 h3 a:hover {color:#000!important;border-color:#000;} #FeaturedPost1 h3 {important;bor

Jaka zima była taka od morza i gór  a na morzu lód  przez który szlak Szweda wiódł a że popruszyło  i jest koło trzydziestu  raca rozgrzeje...