piątek, 9 czerwca 2023
tam w dali niebo szare gdzieś dalej zachodzi słońce horyzont jakże ponury w dzisiejszy dzień gdzieś tam ptaki odlatują kiedy czas na odloty jesienią liście drzewa gubią to taka zwyczajne normalnośća ja nie czekam na to że się zatrzyma moje życie i serce gwałtownie stanie i nie zabije już nigdy więcej a ja jestem chwilą a ta chwila zniknie gdy ptaki wiosną powrócą wtedy już może mnie nie być to takie krótkie trawieniea jeszcze krótsza miłość półtora dekady mazgajem przepadło moje dzieciństwo a ja patrzę w horyzont w te szare niebo daleko tam niestety nie dojdę żeby mnie łatwiej do nieba
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
#FeaturedPost1 h3 a:hover {color:#000!important;border-color:#000;} #FeaturedPost1 h3 {important;bor
szybciej się nie da więc po co przebierać zmęczenie wpierw po czym umierać złapać dech jeden zaś po nim drugi żeby nie w ostatek w Boż...
-
skrzydła obetnij bym nigdzie nie odleciał wolność bez ciebie toć żadna nie daj mi przepaść w krainie latania w podniebnym szlaku bez ko...
-
Gabriel Radzikowski kolejny świt pora dobra radość w sercu chwile szczęśliwe to ty chodź ze mną nie stercz przed lustrem jesteś...
-
pajda chleba że śmietaną i z cukrem po prostu niebo w gębie co taki nieb było więcej bo cukierki kukułki toffi dropsy guma z komiksami ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ