czwartek, 17 sierpnia 2023
w poranku deszczem siąpi a w polu klangor.żurawi krzycz jeden z drugim w żurawiej mowie prawi a o czym że mowa mnie nie znana I czyja to ziemia wciąż o rana jak nie tego znów tamtego z rąk do rąk przechodzi i szarpią tak starzy piękni i młodzii wszystkie wiosny lata jesienie miną zimy przyjdą po których śniegi zginą w perepetum mobile klepsydra wciąż odwraca i my odejdziemyz miłością naszą kochana
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
#FeaturedPost1 h3 a:hover {color:#000!important;border-color:#000;} #FeaturedPost1 h3 {important;bor
jak oprzeć się temu które przyciąga właśnie po to wymyślili diabła żeby wszystko zwalić na niego czysty niczym kryształ a za uszami tyle...
-
skrzydła obetnij bym nigdzie nie odleciał wolność bez ciebie toć żadna nie daj mi przepaść w krainie latania w podniebnym szlaku bez ko...
-
Gabriel Radzikowski kolejny świt pora dobra radość w sercu chwile szczęśliwe to ty chodź ze mną nie stercz przed lustrem jesteś...
-
pajda chleba że śmietaną i z cukrem po prostu niebo w gębie co taki nieb było więcej bo cukierki kukułki toffi dropsy guma z komiksami ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ