sobota, 22 czerwca 2024
to nie z potopu Kmicic co został poraniony to baba jedzie na saniach w zaprzęgu koń goniony jedzie se baba jedzie jodełki śmigają po boku bialuśki śnieżyk leży w czwartej porze roku chustę na głowie ma spódnicę za kolana czy ona już wdową bo czemuż w płozach sama chłopy odchodzą prędką w portrety trzeba patrzyć i do kościółka chodzić żeby mógł Bóg wybaczyć
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
#FeaturedPost1 h3 a:hover {color:#000!important;border-color:#000;} #FeaturedPost1 h3 {important;bor
czy ja chcę być w tym kraju bo kiedy na mnie patrzą to jakby nożem pokrojony w pół podzielony do kogo przynależę co mnie ni ci również t...
-
skrzydła obetnij bym nigdzie nie odleciał wolność bez ciebie toć żadna nie daj mi przepaść w krainie latania w podniebnym szlaku bez ko...
-
dosyć jadu dosyć krzyża który straszy islamem a Częstochowa to nie jarmark żeby Polska była Polską to co należy zachować polskość zjedn...
-
Gabriel Radzikowski kolejny świt pora dobra radość w sercu chwile szczęśliwe to ty chodź ze mną nie stercz przed lustrem jesteś...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ